top of page

Wyszukaj na stronie

Znaleziono 28 wyników za pomocą pustego wyszukiwania

  • Gdzie kupować ubrania? Etyczne marki, sieciówki, a może lumpeksy?

    Zanim odpowiem na to pytanie opowiem Ci moją własną historię, historię osobistej stylistki. Kto wie, może poczujesz Miałam tak samo! . Przez długi czas - od dzieciństwa aż po czas mojej pierwszej poważnej pracy, gdy wreszcie zarabiałam nie stać mnie było na kupowanie nowych ubrań. Większość mojej szafy pochodziła z lumpeksów - wyszperana przeze mnie albo moją mamę, która mnie w tych poszukiwaniach dzielnie wspierała. Później pojawiła się pierwsza poważna praca i wypłata - stać mnie było na ubrania z sieciówek, ale z roku na rok zauważałam, że te nowe ubrania wypadają blado w porównaniu z tymi z lumpeksów - szybciej się niszczyły, blakły i pruły. Tym razem nie będzie o składach - o tym przeczytasz w moim innym artykule. Nadszedł czas gdy było mnie stać na ubrania z polskich marek, tych droższych sieciówek typu COS i co się okazało? Po pierwsze - ubrania w tych sklepach są bardzo dobrze uszyte, do jakości nie można się przyczepić - a co do składów bywa bardzo różnie. Największym problemem dla mnie jest rozmiar - mam 160 cm, a niewiele jest marek szyjących dla osób petite (ze wzrostem 155 - 165 cm). Stylistyka w tych sklepach też nie zawsze mi odpowiada, często mocno minimalistyczna, bo w zamyśle mają to być ubrania ponadczasowe. Inna rzecz - kupowanie, a raczej gromadzenie ubrań z których stworzę sobie super dopasowane zestawy bardzo długo trwa. W tych sklepach spodnie to koszt mniej więcej 400/600 zł, a bluzka 200/400. Moje podejście od zawsze było takie - w szafie chcę mieć tylko tyle ubrań ile rzeczywiście potrzebuję, i mają to być rzeczy które naprawdę chcę nosić, a nie jakieś buble na jeden raz. Kupowałam mniej więcej jedno ubranie na pół roku - to był bardzo powolny proces, często mnie to frustrowało, że nie mogę sobie pozwolić na więcej ubrań na raz. Moim klientkom doradzam aby traktowały swoją szafę jak muzeum sztuki nowoczesnej, a w nim znajdują się tylko te eksponaty, które ze sobą współgrają, które chcą oglądać i są stale w użyciu - nic poza tym. Jak się to skończyło?Jakie jest moje obecne podejście do kupowania ubrań? W mojej szafie rządzą 4 kolory, które idealnie ze sobą zgrywają, ale patrząc na te ubrania czułam że to nie jestem cała ja - tylko jakaś część, ta bardziej minimalistyczna i elegancka. Brakowało mi ubrań dla tej zwariowanej Oli, która potrzebuje dopaminy i często potrzebuje kolorów by poprawić sobie humor ( dopamine dressing ), żeby lepiej się poczuć. Z innej beczki - nie chciałam wydawać mnóstwo kasy tylko po to, by znaleźć takie kolorowe ubrania, z napisami, w bardziej młodzieżowym klimacie (powiedziała 34- latka) :P I tak oto skapnęłam się, że w sklepach obecnie trwają wyprzedaże i jest najlepszy moment, żeby uzupełnić moją szafę o tę bardziej zwariowaną część garderoby. Umnie były to niebieskie jeansy wide leg, cieniutkie przewiewne czarne spodnie i kilka konkretnych koszulek - z nadrukami, napisami - kojarzące się z wakacjami. Nadal pasujące do reszty mojej szafy. Czy takie ubrania mogłabym znaleźć w etycznych, polskich markach? Pewnie gdybym się bardzo postarała to tak, ale mam taki czas gdy nie chcę wydawać aż tyle pieniędzy na ciuchy. Etyczne marki, czy sieciówki? Jeszcze rok temu sama nie uwierzyłabym w to co zrobiłam - ja kupiłam coś w sieciówkach? Na wyprzedaży? Niemożliwe... Przecież trzeba dbać o planetę, kupować odpowiedzialnie i to się nie klei, prawda? I tu wchodzą moje ostatnie przemyślenia - całe na biało. Moja rada - jak kupować ubrania Jeśli potrzebujesz ubrań - masz już listę, czego dokładnie i ile sztuk Ci brakuje do szczęścia i stworzenia fajnych zestawów, to po prostu wybieraj ubrania, które naprawdę Ci się podobają, które zostaną z Tobą na dłużej. Dobry skład to podstawa - ale planecie jest zupełnie obojętne, czy kupujesz w tańszych sieciówkach, czy ubrania z droższych, polskich marek. Najlepiej byłoby non stop chodzić w ubraniach z drugiego obiegu - z Vinted, sklepów vintage, czy lumpeksu, ale umówmy się nie każdy to lubi i ma czas na szukanie tego idealnego używanego ubrania, a później przerabianie go i dopasowanie do siebie. Poza tym, w lumpeksach pojawia się coraz więcej ubrań z Shein, czy Temu - a w ich składzie nie znajdziemy nic prócz poliamidu poliestru, nylonu, czy elastanu - nic dobrego dla skóry i zdrowia. Jednym słowem kończą się czasy gdy w lumpeksach od ręki można było znaleźć lepszą jakość niż w sklepach. Oczywiście są takie lumpeksy i sklepy z odzieżą vintage, gdzie nadal jest selekcja ubrań i te plastikowe się nie pojawiają, az tym że wtedy cena ubrania jest wyższa i dorównuje cenie nowych ubrań z sieciówki. Czy to znaczy, że sieciówki nie są "ble"? Czasami do nas konsumentów dochodzą słuchy, że podczas produkcji ubrań w sieciówkach dzieją się naprawdę złe rzeczy - takie jak wyzysk pracowników, działania na szkodę środowiska itd. przez co ciężar odpowiedzialności za wybór miejsca, w którym kupujemy ubrania spada na nas. Przywykliśmy do tego, że to my jako konsumenci jesteśmy oceniani przez pryzmat naszych zakupowych wyborów. To jest nieprawdopodbne, że nadal tak jest. Robimy to sobie sami. Problem polega na tym, że mimo naszych zrywów, publicznych protestów przeciwko takim działaniom modowym korporacjom nasze możliwości przebicia i zmian w tym zakresie są małe, a wręcz niezauważalne. Nawet gdy wybucha kryzys wizerunkowy w jakieś dużej sieciówce zarząd na chwilę zmienia politykę "pod publiczkę", a później na przykład przenosi produkcję do innego kraju, gdzie jest mniej transparentnie. Problemy korporacji wymagają działań systemowych. Tymi tematami powinna zająć się polityka, powinny powstać regulacje, które nie pozwalają na te wszystkie okropne rzeczy, które dzieją się w trakcie produkcji ubrań i nie tylko. Warto wziąć pod uwagę, że to ogromny przemysł, przynoszący duże zyski. Czy jako konsumenci, nie kupując w jakiejś marce możemy coś zmienić, naprawić? Niestety nie, i takie są smutne fakty, które i ja musiałam zaakceptować. Jakie jest wyjście z tej patowej sytuacji? Gdzie i jak kupować ubrania? Super byłoby kupować ubrania polskiej produkcji, lub chociaż te z Europy - podlegające regulacjom unijnym, wtedy istnieje nadzieja, że choć pracownicy tych korporacji nie są wyzyskiwani. Nie każdy może sobie jednak na to pozwolić, wtedy wybór pada na sieciówki - są powszechnie dostępne a ciuchy są tanie. Chciałabym napisać że kupując w polskich markach mamy pewność, co do prawidłowości składu na metkach, że w tej wełnianej marynarce na pewno znajdziemy wełnę, ale UOKiK pokazał już tyle przykładów nieprawidłowości , że nie będę sobie strzępić języka. Bez względu na to, czy wybierzesz sieciówkę polską markę, Vinted , TKMaxx , czy lumpeks możesz skorzystać z mojej listy TO DO przed zakupami. Osobista stylistka w akcji, czyli -podczas zakupów z klientką Lista TO DO przed ciuchowymi zakupami: Zanim pójdziesz na zakupy online, czy do galerii przejrzyj swoją szafę, zobacz czego Ci brakuje żeby stworzyć jak najwięcej zestawów z tym, co już masz - stwórz listę zakupów, opisz konkretnie, jaki to ma być fason, jaki kolor, ile sztuk. Fajnie jeśli np. kupując takie rzeczy jak płaszcz/kurtka/buty przeliczysz ich koszt per use i zainwestujesz w coś bardzo dobrej jakości, biorąc pod uwagę ile razy będziesz w tych chodzić. Dla przykładu - sama kupiłam płaszcz puchowy za 3000 zł wiedząc. że jesienią i zimą nad morzem będę tylko w nim chodziła. Wybierz miejsce - w zależności od Twojego podejście do świata, ubrań, środowiska i etyki. Bez względu na to gdzie kupisz ubranie, czy będzie to Vinted czy COS - ma Ci się podobać, mieć przyjemny dla skóry skład, pasować do innych Twoich ubrań, i wreszcie - ma być najlepszej jakości na jaką Cię stać w danej chwili - sprawdź szwy, czy po złożeniu na pół prawa strona odpowiada lewej. Czy nie skomplikowałam Ci sprawy jeszcze bardziej? Mam nadzięję że nie, i uwolniłam Cię choćby z części rozmyślań, wyrzutów sumienia, czy ograniczeń przez które rozważałaś swoje zakupy. Weź pod uwagę że mi samej zajęcie tego stanowiska zajęło wiele lat. Czytałam mnóstwo książek o tym jak bardzo popsuty jest świat, produkcja ubrań, wyprowadzenie produkcji do Azji,olbrzymie szkody dla środowiska, brak respektowania praw pracowników, śmierć ludzi pracujących przy farbowaniiu tkanin itp. - to są gruube tematy, które odbiły się na mojej psychice. Chcesz o tym poczytać? Polecam książkę Modopolis , autorstwa Dana Thomas . Między innymi po tej lekturze przez 2 lata kupowałam tylko niezbędne ubrania, na miejsce tych zniszczonych, a moja szafa skurczyła się tak, że bałam się że nie będę mogła wyjść z mieszkania. To było strasznie stresujące - naprawdę nie czułam się z tym dobrze, że jak zniszczę edno ubranie, to dopiero wtedy kupię kolejne - bo nie miałam w co się przebrać... Teraz mam zdrowsze podejście do tego tematu i gdy widzę radykalne podejście innych podchodzę do tego z szacunkiem i zrozumieniem, choć sama już tak nie mam... A Ty, na jakim jesteś etapie w życiu? Gzie najczęściej kupujecie ubrania? Jesteście zadowolone? Dajcie znać w komentarzu! Jeśli nadal wahasz się jaki styl wybrać, jak kupować bardziej w zgodzie ze sobą, gdzie znaleźć wygodne ubrania z dobrymi składami, albo jak stworzyć szafę przy której nie musisz myśleć tylko wkładasz pierwszy lepszy ciuch i już wyglądasz dobrze, to zapraszam Cię na bezpłatne spotkanie ze mną - Stylowa kawa . Jestem otwarta na rozmowy, etyczne rozkminy, ale chciałabym żebyś przede wszystkim podzieliła się ze mną swom celem w kontekście szafy i ubrań. Do czego dążysz, jak chcesz wyglądać, co osiągnąć z pomocą tych ubrań, które pomogę Ci znaleźć. Spotkanie możesz zarezerowować TUTAJ. Pomagam zarówno w zakupach online jak i stacjonarnie na terenie Gdyni, Gdańska, Sopotu.

  • Bez czego nie jestem w stanie zasnąć? - moje top 6 z kategorii umilacze życia

    Jeśli śledzisz mój instagram wiesz, że dość często zdarza mi się zachorować. Najczęściej padam ofiarą migren i zapalenia zatok, czasami wybiję bark lub po prostu mięśnie postanawiają się nie rozluźniać. Czy radzę sobie z tym sama? Oczywiście, że nie, korzystam z pomocy specjalistów - neurologa, ortopedy i fizjoterapeuty - to moja stała trójca :) Czy wystarczy iść raz do lekarza i od razu zdrowieję? Niestety nie… Mam jednak parę sprawdzonych gadżetów/urządzeń, jak zwał tak zwał, które stosuję na co dzień, jedne zapobiegawczo, inne kiedy muszę poradzić sobie z bólem. Pomyślałam, że Ty również możesz z nich skorzystać i być może poprawią one komfort Twojego życia. Ten artykuł nie jest sponsorowany. Co to za “cudowne gadżety”? Zacznijmy od tego, że kiedyś kupując sprzęty, akcesoria, cena była dla mnie czynnikiem decydującym. Od kilku lat mam inną strategię. Co dokładnie robię? Sprawdzam opinie (najlepiej z kilku źródeł) i dopytuję specjalistów w danej dziedzinie czy warto w ten sprzęt/urządzenie zainwestować. Czasami bywało tak, że nie chciałam od razu przeznaczyć większej ilości pieniędzy na dany sprzęt i zemściło się to na mnie np. szybką awarią produktu lub też musiałam się pogodzić z tym, że nie zawierał wszystkich funkcji, na których mi zależało. Nie chcę Wam przez to powiedzieć że kto tanio kupuje ten dwa razy kupuje - jak mawia mój tata, ale w większości przypadków tak właśnie było. Na tej liście znajdują się tylko sprawdzone przeze mnie produkty, które zakupiłam na własny użytek, w niektórych przypadkach poszukiwania najlepszego w swojej kategorii gadżetu trwały bardzo długo : ewaporacyjny nawilżacz powietrza, kompres rozgrzewający/chłodzący wielokrotnego użytku, nebulizator ultradźwiękowy, mata do akupresury, spersonalizowane wkładki ortopedyczne, piłka kauczukowa do masażu, Jakie tu jest suche powietrze… Zacznijmy od urządzenia bez którego nie ruszam się już z domu, jeśli mam gdzieś nocować, o czym mowa? O nawilżaczu powietrza - testowałam już nawilżacze ultradźwiękowe i parowe - jednogłośnie w tym rankingu wygrywa ewaporacyjny nawilżacz Stadler Form - mój model to Oskar . Bez nawilżacza powietrza prawdopodobnie codziennie bolałyby mnie zatoki i nie dałabym rady zasnąć. Zalety: skuteczność w nawilżaniu powietrza na dużych powierzchniach, piękny minimalistyczny design, ilość funkcji, dość cichy, łatwa konserwacja - co 3 miesiące wymieniasz papierowe filtry, co kilka miesięcy wymieniasz kapsułkę filtrującą wodę możliwość zastosowania olejku eterycznego. Jeden z najważniejszych gadżetów - nawilżacz ewaporacyjny Stadler Nie oczekuję że po mojej rekomendacji tłumnie ruszycie do sklepu by wyposażyć się w to cudo, ale kilku latach stosowania jestem Ci go w stanie polecić z ręką na sercu. To urządzenie wart każdej złotówki, w dodatku jest eko - zużywa mało prądu, filtry są papierowe. Ból spowodowany wyrywaniem ósemki, a może mała kontuzja? Szczerze mówiąc bardzo żałuję, że dowiedziałam się o nich stosunkowo niedawno - bo jakieś 3 lata temu właśnie po wyrwaniu ósemki. Jak wiesz wyrwanie ósemki jak i innego zęba jest dość traumatycznym wydarzeniem, w dodatku powrót do stanu sprzed zabiegu trwa kilka dni. Przyda Ci się wtedy żelowy kompres chłodzący, który w zależności od potrzeb może się stać okładem rozgrzewającym. Zalety: uniwersalne - po podgrzaniu w gorącej wodzie staną się relaksującymi okładami np. na zatoki czy obolałe mięśnie, kilkadziesiąt minut w lodówce i mogą posłużyć jako zimne okłady na oczy, zabierają niewiele miejsca - w zależności od wielkości ;) Ból zatok?Katar? Kojarzysz te duże, hałasujące urządzenia do nebulizacji? Jeśli masz astmę, lub często miewasz katar wiesz, o czym mówię. Po kilku latach męczenia się z głośnym i wielkim sprzętem firmy x postanowiłam w imię minimalizmu wymienić go na mniejszy, bardziej poręczny Inhalator nebulizator ultradźwiękowy GÖTZE & JENSEN PNB500 0.2 ml/min Bateria . Na czym polega jego przewaga nad poprzednikiem? zabiera mało miejsca - wraz z akcesoriami mieści się w pudełku kartonowym nieco większym od mojej dłoni jest cichutki - max 50 dB ma dodatkowe funkcje w tym Timer, czy automatyczne wyłączanie, kiedy skończy się lek w zbiorniczku, kiedy nie masz w pobliżu dostępu do kontaktu inhalator możesz zasilić dwiema bateriami AA. Sposób na spięte mięśnie i relaks przed snem Tu w zasadzie wkraczają do akcji dwa gadżety - mata do akupresury Akumata (widzę, że właśnie trwa promka na stronie) i piłka kauczukowa do masażu . Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z gadżetami rozluźniającymi musisz wiedzieć, że wymagają cierpliwości i odporności na ból, ale warto bo działają. Jak wiesz staram się nie gromadzić w swoim życiu zbędnych rzeczy, do listy “zbędnych” mogę za to zaliczyć roller w formie wałka z twardego styropianu, który nie dość że zajmuje dużo miejsca, to nie jest uniwersalny. Z maty do akupresury korzystam, gdy pojawiają się spięcia w kilku miejscach jednocześnie, lub w czasie migren, żeby skrócić czas jej trwania ( może u Ciebie też zda egzamin). Za to piłka kauczukowa jest super rozwiązaniem przy miejscowych spięciach - poleciła mi ją już Marta - fizjoterapeutka z Łodzi . Jeśli nie masz pomysłu jak jej użyć na YouTube znajdziecie mnóstwo kanałów fizjoterapeutów, którzy uczą automasażu. Przykładowy link ( TUTAJ ). Akumata - poduszka pod kark Zalety : są łatwo dostępne i skuteczne przy dłuższym stosowaniu można ich używać w domu samodzielnie, często mogą zastąpić farmakoterapię - to oczywiście moje prywatne zdanie - dzięki macie do akupresury udało mi się skrócić czas migreny, automasaż to cudowne wyjście kiedy np. nie masz jak umówić się do fizjoterapeuty (bo np. są święta), a męczy Cię spięty mięsień. Badałaś swoje stopy? Wiem jak to brzmi, ale uwierz mi jakie było moje zdziwienie kiedy na jednej z wizyt ortopeda polecił mi wykonanie spersonalizowanych wkładek do butów na ból kręgosłupa. Chciało mi się śmiać i płakać - jednocześnie. Ból wtedy był tak duży, że z trudem chodziłam, a lekarz widząc stan mojego kręgosłupa odesłał mnie z kwitkiem. Tak wtedy myślałam. Mimo wszystko wybrałam się do polecanych specjalistów od wkładek do butów, nie miałam już nic do stracenia. Wykonałam pierwsze wkładki, dowiedziałam się również jakiego rodzaju problemy musimy skorygować kształtem wkładki i zaczęłam swoją przygodę. Początki były trudne - okazało się że muszę znaleźć buty o konkretnym kształcie, w których będzie można wyjąć oryginalne wkładki i zamienić je na te spersonalizowane - moje. Długo trwało zanim znalazłam takie buty. Czy mój komfort życia zmienił się po zastosowaniu wkładek do butów? Bardzo i nie żałuję żadnej złotówki, którą dotąd wydałam na wkładki do butów. Właśnie czekam na swoje kolejne - trzecie wkładki, bo trzeba pamiętać, że problemy z którymi borykają się nasze stopy też zmieniają się z czasem. Co sądzisz o tej lifestylowo - zdrowotnej tematyce? Pojęcia nie mam jak odbierzesz ten tekst, wiem za to że mi samej pomógłby jeszcze kilka lat temu. Ceny przytoczonych sprzętów są zróżnicowane i jeśli już będziesz musiał_ zdecydować się na jeden z nich zastanów się, który przyniesie Ci największą ulgę. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli napiszesz co sądzisz o tym artykule - tu w komentarzu pod tekstem lub pod postem o tym artykule na IG . Masz jakieś pytania - napisz do mnie DM a postaram się jak najszybciej odpowiedzieć! :)

  • Koło garncarskie, czyli kolejna przymiarka do gliny

    Dawno nie pisałam o podejściach do nowych technik w sztuce, a przecież to właśnie o tym miał być ten blog. Moi Drodzy, dziś opowiem Wam o przygodzie którą miałam okazję przetrwać dzięki Klaudii z “Luna Ceramika”, chodzi oczywiście o warsztaty z koła garncarskiego. Jak pewnie pamiętacie byłam już na warsztatach z gliny, o czym piszę w innym artykule - TUTAJ , skupiały się one na samym lepieniu, o warsztatach na kole marzyłam od tamtej chwili. Uwielbiam oglądać filmy na YT z tworzenia naczyń glinianych na kole, są takie uspokajające… Jak szukać warsztatów Zacznijmy od tego, że zanim wybrałam się na warsztaty zrobiłam bardzo wnikliwy research w moim mieście - sprawdziłam oceny na Google, obejrzałam oferty, konta na insta i strony różnych pracowni aż wybór padł na pracownię Klaudii. Wszelkie informacje, w tym te o kosztach warsztatów w jej pracowni znajdziecie na stronie TUTAJ . Po kolei - proces nauki tworzenia naczyń na kole Zanim usiadłam do koła garncarskiego Klaudia objaśniła mi jak będzie wyglądał porządek warsztatów. Najpierw dowiedziałam się o tym jakie są rodzaje gliny - do rzeźby, do naczyń tworzonych na kole (różnią się zawartością szamotu), gdzie szukać info o temperaturze wypalania - podpowiedź: na opakowaniu :D Już na początku byłam pod wrażeniem ilości czynników, które mogą wpłynąć na ostateczny kształt naczynia, które uda Wam się stworzyć. Sam proces wypalania gliny w piecu jest czasochłonny i na końcu i tak może się okazać, że nie o taki efekt końcowy Wam chodziło. Kolejny krok polegał na odkrojeniu kilku kawałków gliny z bloczku - w sumie to był mój ulubiony moment warsztatów bo cięcie struną jest mega satysfakcjonujące. Odcięte kawałki gliny uformowałam w kulki, i wtedy dopiero przeszłyśmy do koła. Nauczyłam się sterowania kołem - dostosowywania prędkości obrotów koła do swoich potrzeb. Na czym spędziłam największą część warsztatów? Na nauce centrowania gliny, czyli na idealnym umieszczeniu jej na kole - ten proces w wykonaniu Klaudii zobaczycie na filmiku poniżej: W tym miejscu mogłabym zakończyć swój wywód, ale tego nie zrobię. O tym musisz wiedzieć, zanim wybierzesz się na warsztaty z gliny Nie wiem dlaczego, ale nie przed warsztatami nie przyszło mi do głowy że przeszkodą podczas lepienia w glinie mogą być długie paznokcie , a niestety to właśnie one sprawiły, że przy każdej próbie otwarcia gliny kaleczyłam ścianki swojego naczynia i musiałam zaczynać od nowa. Niestety moja obsługa gąbeczki (opcja awaryjna przy długich paznokciach) też nie przyniosła oczekiwanych efektów - w którymś momencie zahaczyłam paznokciem ściankę i znów zmarnowana kulka gliny. Wybierając się na warsztaty pomyślałam że może dzięki glinie nabiorę trochę cierpliwości - nic bardziej mylnego. W moim przypadku każda nieudana próba oznaczała frustrację . Może u Ciebie będzie inaczej to pewnie kwestia charakteru. Podziwiam osoby, które pracują na kole - kiedy zostałam poinstruowana jaka postawa przy kole jest w porządku nabrałam ogromnego szacunku do wszystkich osób które w ten sposób tworzą naczynia. Mnie po godzinie bolały plecy . W dodatku manewrowanie pedałem do koła garncarskiego nie jest takie łatwe jak się wydaje - szacun dla wszystkich, którzy ogarniają. Skąd wiem, że to nie dla mnie? Ten blog ma opisywać moje próby wchodzenia w nowe media i techniki artystyczne - jak wiecie niektóre z nich są udane - tak jak akwarele ( TUTAJ ARTYKUŁ) , czy gips polimerowy ( moje prace znajdziecie w SKLEPIE ), inne nie. Moje centrowanie na kole garncarskim w pracowni Klaudii "Luna Ceramika" Poprzez wykluczenie niektórych mediów - jak np. glina wiem co lubię, a czego nie. Na niekorzyść gliny działają: długi, pracochłonny i czasochłonny proces tworzenia naczyń (lepienie, suszenie, wypalanie, nakładanie szkliwa, wypalanie); ilość sprzętu, którą należy zgromadzić by samodzielnie tworzyć naczynia; przestrzeń, której potrzebujesz do pracy - miejsce na odkładanie naczyń do wysuszenia, miejsce na piec, czy też stół np. do szkliwienia, miejsce na koło garncarskie; ilość brudu - żeby coś ulepić trzeba się porządnie ubrudzić - tu potrzebujesz fartucha, musisz liczyć się z tym, że pod paznokcie wejdzie glina i nie dasz rady podrapać się po nosie nie zostawiając przy tym śladu. To wszystko sprawia, że nie będę kontynuowała przygody z gliną, ale nabrałam ogromnego szacunku dla wszystkich, którzy to robią. Efekty prac artystów zajmujących się gliną robią na mnie ogromne wrażenie, zobaczcie np. ten filmik:

  • Dobrej jakości męski Tshirt z nadrukiem - przegląd polskich marek

    Pewnie zastanawiacie się dlaczego znowu piszę o T-shirtach męskich. Powód jest dosyć prosty - jestem osobistą stylistką i razem z moim mężem uparliśmy się, że będziemy wpierać małe polskie marki, będziemy kupować odpowiedzialnie. Tylko te ciuchy, które są niezbędne w naszej szafie. Robiąc dla niego research znalazłam kilka fajnych marek, o których zamierzam Wam opowiedzieć. Jeśli macie podobne, chcecie kupować odpowiedzialnie i tak się złożyło, że stoicie przed dylematem, gdzie kupić dobrej jakości T-shirt z nadrukiem dobrej jakości, to właśnie tutaj dowiecie się wśród jakich marek możecie wybierać. T-shirt dobrej jakości - czyli jaki? Krótki przewodnik jak kupić swój ulubiony Tshirt Od czego zacząć ocenę T-shirtu? Od składu. Dobrej jakości T-shirt wg mnie to taki, którego skład to: wiskoza, bawełna + wiskoza, micromodal - przy bardzo obcisłych krojach, bawełna 100% lub max z 10% elastanu Koszulki z innych materiałów nie są już tak przyjemne w noszeniu. Drugim krokiem jest ocena wykonania ubrania. Sprawdź, czy: miejsca łączenia materiałów są solidnie zszyte? krawędzie materiałów są postrzępione i nie obszyte? Jeśli nie są obszyte, to odradzałabym zakup, chyba że szukasz koszulki “na chwilę”, koszulka po rozprostowaniu jest prosta (po złożeniu koszulki wzdłuż warto porównać długości rękawów itp.)? Bywa tak, że dopiero po pierwszym praniu zauważymy jak krzywa - źle skrojona lub zszyta jest koszulka. Świeżo przyniesiona ze sklepu jest idealnie wyprasowana może dawać złudne nadzieje, i nie zwracamy na to uwagi; dobrze na Tobie leży? Jest mnóstwo krojów T-shirtów - dobierz taki, w którym będziesz się czuć swobodnie. Do wyboru masz: Regular fit, Slim fit, Loose fit i Skinny fit. wycięcie dekoltu pozwala Ci swobodnie zdjąć koszulkę? Mamy trzy typy dekoltów w męskich koszulkach: v-neck (w serek), crew neck (zabudowany) i round neck (okrągły). Najbardziej zabudowanym typem koszulki jest crew neck - to on może powodować optyczne skrócenie sylwetki i problemy przy zdejmowaniu/zakładaniu. Optyczne wysmuklenie sylwetki zauważysz przy koszulkach z dekoltem w serek. grubość materiału jest dla CIebie ok? Pomyśl, kiedy będziesz chciał włożyć dany Tshirt - jeśli szukasz takiego na lato - polecam cieńszy. Możesz to sprawdzić patrząc na gramaturę materiału. nie prześwituje? Często przy białych t shirtach pojawia się efekt prześwitywania, jeśli nie martwi CIę to spoko, a jeśl Ci to przeszkadza doradziłabym grubszy materiał - gęstszy w swojej strukturze lub inny kolor (prześwitywanie nie będzie się tak rzucało w oczy). obrazek na koszulce jest nadrukiem, nie jest naprasowany na koszulkę? Prasowanki często kruszą się w praniu. Jakie sklepy brałam pod uwagę? W moim zestawieniu pojawią się tylko i wyłącznie polskie marki odzieżowe, produkujące w PL. Takie, które poleciłabym najbliższym. Na mojej liście początkowo było więcej marek produkujących męskie T-shirty ale po dogłębnym researchu w kilku przypadkach okazało się, że składy nie spełniały moich wymagań - zawierały poliester lub inne włókna syntetyczne (powyżej 5% składu), które nie są dobre dla skóry (np. powodują pocenie się). Męski T-shirt z nadrukiem - przegląd polskich marek Postanowiłam podzielić sklepy z Tshirtami w zależności od wielkości nadruku - na trzy kategorie: małe i średnie nadruki, duże (ponad połowa frontu koszulki pokryta nadrukiem), w całości pokryte nadrukiem 1) Pan tu nie stał Źródło: Pan Tu Nie Stał Link do sklepu Pan tu nie stał Umieściłam tę markę na pierwszym miejscu ponieważ miałam przyjemność poznać jakość nadruków osobiście - są super trwałe. MInęło już kilka lat od zakupu pierwszej koszulki, a nadruk wygląda nieskazitelnie. Ciekawostka: PTNS to łódzka firma. Produkcja całego asortymentu sklepu również mieści się w Łodzi. Nadruki nawiązują do : anarchizmów (zapomniane polskie słowa) np. absztyfikant; powiedzenia, PRL i wiele innych Wielkości nadruków : średni, duży, w całości Składy : bawełna, bawełna z domieszką elastanu. Cena za koszulkę: 59 -99 zł Sklep: online i stacjonarne w Łodzi, Warszawie, Wrocławiu i Krakowie 2) Nad wyraz Źródło: Nad wyraz Link do sklepu Nad wyraz Ciekawostka: Markę stworzyło dwóch przyjaciół w 2017 r. Dla tych, co cenią piękno polskiego języka i kultury. Nadruk nawiązuje do: literatury polskiej, kinematografii Wielkości nadruków: małe i średnie Składy: 100% bawełna, bawełna z domieszką poliestru Cena za koszulkę: 89 zł Sklep: online oraz stacjonarnie - część kolekcji w sklepach empik (więcej informacji na stronie ) 3) Selva Źródło: Selva Link do sklepu Selva Ciekawostka : Marka współpracuje z wieloma artystami - twórcami nadruków. Kolekcja, któa skradła mi serce - z pieskami . Nadruki nawiązują do: kultury japońskiej, kultur azjatyckich, itp. Wielkości nadruków: Duże Składy: biopolerowana wiskoza Cena za koszulkę: w zależności od kolekcji 149 - 169 zł Sklep - internetowy 4) nikiniki Źródło: nikiniki Link do sklepu nikiniki Ciekawostka: To nie tylko sklep z odzieżą damską i męską - znajdziecie tu również akcesoria (kubki, torby, worki itp.) dla fanów motoryzacji, kolei i rolnictwa, militariów. Nadruki nawiązują do: motoryzacji, kolei, rolnictwa, militariów. Wielkości nadruków: średnie. Składy: 100% bawełna, bawełna z domieszką wiskozy. Cena za koszulkę: 65 zł Sklep: online 5) Zimno Źródło: Zimno Link do sklepu Zimno Ciekawostka: Ciuchy dla miłośników spędzania czasu na łonie natury. Marka organizuje również ZIMNO Freeride Camps w alpejskich resortach - snowboard, ciepłe, dobrej jakości ubrania - coś pięknego. Nadruki nawiązują do: nazwa marki - ZIMNO , printy związane z naturą Wielkości nadruków: małe i średnie Składy: 100% bawełna Cena za koszulkę : 89 -109 zł Sklep: internetowy 6) Spod lady Źródło: Spod lady Link do sklepu Spod lady Ciekawostka: W koszulkach wszyte są potniki - pierwszy raz się z tym spotykam :D Część koszulek ze sklepu jest do spersonalizowania, jako pomysł na prezent. Nadruki: prezent okolicznościowy dla mamy, taty itp. Wielkości nadruków: duże Składy: 92% bawełna, 8% poliester Cena za koszulkę: 59 - 69 zł Sklep: online 7) Prosto Źródło: Prosto Link do sklepu Prosto Ciekawostka: To sklep odzieżowy nie tylko dla mężczyzn, ale też dla kobiet i dzieci. Ubrania mają retro, minimalistyczny vibe. Nadruki nawiązują do: minimalizmu - logo marki w różnych aranżacjach Wielkości nadruków: małe Składy: 100% bawełna Cena za koszulkę: 140 zł Sklep: online 8) Czysta Bawełna Źródło: Czysta bawełna Link do sklepu Czysta Bawełna Ciekawostka: Nadruki na koszulkach zostały wykonane ekologicznymi farbami wodnymi (z certyfikatem OEKO TEX). Jeśli najdzie Was ochota możecie przesłać projekt do nadruku i spersonalizować swoją koszulkę. Nadruki nawiązują do: ciężko powiedzieć :P Wielkości nadruków: średnie i duże Składy: 100% wstępnie prana, czesana bawełna organiczna ring-spun Cena za koszulkę: 69 zł Sklep: online 9) Myszojeleń Źródło: Myszojeleń Link do sklepu Myszojeleń Ciekawostka: Sklep oprócz ubrań ma w ofercie gadżety. Pomysł na markę opisany na stronie sklepu, w zakładce “O nas”: Zaczęło się od piosenki, która na początku 2020 roku była naczelnym viralem serwisu youtube.com. Wtedy postać sympatycznego zwierzęcia - kanczyla srebrnogrzbietego - podbiła serca ludzi w internecie. Nadruki nawiązują do: różnych dzieł kultury, w któych główną rolę odgrywa myszojeleń Wielkości nadruków: małe i średnie Składy : 100% bawełna czesana ring-spun Cena za koszulkę: 69 - 79 zł Sklep: online 10) dzieńdobry Źródło: dzieńdobry Link do sklepu dzieńdobry Ciekawostka: łódzka marka, na tę chwilę męskiej odzieży na stronie sklepu jest tylko 4 sztuki - mam nadzieję, że w przyszłości powiększy się asortyment. Od jakiegoś w Łodzi działa sklep stacjonarny - jest przepiękny, mieści się na OFF Piotrkowska. Nadruki: w męskiej kolekcji - palma lub piesek (logo marki) wyhaftowany na prawej piersi. Wielkości nadruków: mały i całość Składy: 95% bawełna 5% elastan Cena za koszulkę: 99 zł Sklep: online i stacjonarnie w Łodzi - OFF Piotrkowska – Piotrkowska 138/140 Nie chcę zepsuć nadruku i koszulki więc… Dobra, mamy super jakości T-shirt z nadrukiem, teraz czas na odpowiednią konserwację. Ważne info jest takie, że przed włożeniem nowej koszulki należy ją wyprać - oczywiście wg wskazówek na metce (najczęściej znajdziecie metkę wszytą w szew od środka po lewej stronie lub wszytą w tył dekoltu). Zapytacie: - Po co prać? Przecież jest czysta. Warto, chociażby z powodu higieny - nie wiemy gdzie przechowywano ubranie i czy ktoś przed nami go nie przymierzał. Inny powód, który dotyczy raczej wielkich sieci sklepów odzieżowych jest taki, że niektórzy producenci ubrań używają środków chemicznych, szkodliwych dla skóry i zdrowia, które sprawiają, że koszulka wygląda na świeżą, czystą i nie pogniecioną. Znacie wszystkie marki z zestawienia, a może jakiejś zabrakło? Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam tym zestawieniem. Jako osobista stylistka zwracam uwagę na składy, na to czy T-shirt przetrwa więcej niż jedno pranie, czy dobrze leży i pasuje do sylwetki, czy jest dobrany do typu kolorystycznego. Marek produkujących w PL, dobrej jakości ubrania męskie jest wciąż niewiele. Jeśli znacie inne polskie marki produkujące męskie T-shirty z nadrukiem, z dobrymi składami - przesyłajcie je w komentarzach lub wiadomościach na IG. A jeśli nie możesz znaleźć opcji dla siebie, a chciałbyś mieć dopasowaną koszulkę, to umów się ze mną na kawę - porozmawiamy o Tym czego szukasz, jaki styl Cię interesuje i w czym czujesz się dobrze na co dzień. Link do rezerwacji spotkania przy kawie (za free) znajdziesz TUTAJ . #polskiemarkimodowe #szafakapsułowa #tshirtdlamężczyzn #koszulkamęska #kupujodpowiedzialnie #tshirt #tshirtprinting #dziendobrysklep #pantuniestal #myszojeleń #prostowear #czystabawełna #nadwyrazcom #zimno #selva #osobistastylistkagdynia #zakupyzestylistką

  • Nowe nie znaczy lepsze

    Zastanawialiście się kiedyś dlaczego zdecydowana większość sieci odzieżowych tworzy słabej jakości ubrania? Przecież na chłopski rozum - złej jakości ubrania to narażanie się na złą opinię publiczną, ale czy na pewno? Czy wiemy jak odróżnić ubranie dobrej jakości od kiepskiej? Jakiś czas temu rozmawiałam z moją koleżanką o tym, że musi odświeżyć garderobę. W jej szafie zagościł chaos, ale z racji okrojonego budżetu będzie kupować nowe ubrania w sieciówkach. Mój umysł badacza frisowego nie mógł tego ogarnąć… Jak nowe ubrania z pierwszej lepszej sieciówki miałyby pomóc? Chcesz ubrań dobrej jakości, na lata ale nie wiesz gdzie ich szukać? Spotkajmy się, a podczas naszej rozmowy wskażę Ci marki, w których znajdziesz poszukiwane ubrania. Opowiem Ci również jak w prosty sposób możesz sama rozpoznać robrą jakość! Hola hola, nie każda sieciówka oznacza beznadziejną jakość Zamiast Wam odradzać konkretne sklepy i przepełniać Was nienawiścią do pewnych marek postanowiłam podzielić się poleceniami tych sklepów, które mimo stosunkowo niskiej ceny robią super ciuchy. Ale zanim nadejdzie czas na dzielenie się linkami i kupowanie nowych ciuchów chciałabym Was prosić żebyście najpierw zrobili przegląd swojej szafy. Jak zrobić taki przegląd? Zanim zrobisz zakupy upewnij się, że to co masz w szafie odzwierciedla Twój styl. Co Ci pomoże w odkryciu stylu i zapełnieniu szafy super ciuchami? Oto krótka instrukcja: Sprawdź swój typ kolorystyczny Lepiej zrobić to przed przeglądem szafy - może się okazać że przez lata nosiłaś ubrania które sprawiały, że wyglądasz blado i niewyraźnie. Jak określić swój typ? W tym pomoże Wam filmik Osy: Zrób przegląd szafy - jeśli nie nosisz ubrania przez rok lepiej znajdź mu nowy dom - Ty z jakiegoś konkretnego powodu go nie chcesz. Zastanów się co to za powód - może materiał jest nieprzyjemny lub źle się w nim czujesz? Jeśli Twoja szafa jest przepełniona ciuchami możesz mieć problem, żeby na co dzień znaleźć ten konkretny T-shirt który świetnie zgrałby się z jeansami, które masz już na swojej pupie. Dlatego raz na pół roku dobrze jest zrobić taki przegląd. Polecam zrobić przegląd z Osą- o glądając film na YT TEN. Zachęcam też do pozbycia się sentymentów i potraktowania czyszczenia szafy jak segregacji np. śmieci. Oczywiście nie oznacza to, że macie wyrzucać swoje ubrania - jest wiele innych sposobów na znalezienie im miejsca w świecie. Tu odsyłam do swojego artykułu: Zbieractwo nie jest praktyczne. Po co to sobie robić? Określ swój styl - ten do którego będziesz dążyć (niekoniecznie bazując na tym co masz obecnie w szafie). Często trzymamy rzeczy z sentymentu a Twoja szafa to nie muzeum - ma być funkcjonalna a nie łapać kurze :) Zrób tablicę inspiracji np. na Pinterest i kieruj się nią tworząc listę niezbędnych elementów w swojej garderobie. A przede wszystkim określ swój cel - czy dążysz do szafy kapsułowej? a może interesuje Cię noszenie retro sukienek w stylu pin-up? Wróć z listą niezbędnych elementów do stworzenia swojej wymarzonej szafy do ciuchów, które masz w domu . Z listy odhacz te, które pasują do Twojej wizji, przymierz je i upewnij się że czujesz się w nich dobrze. Jeśli na tym etapie rzecz którą wcześniej zostawiłaś po przeglądzie jednak CI nie pasuje pozbądź się jej z szafy. Dopisz ten element na listę do kupienia mając na uwadze co zdyskwalifikowało tę której się pozbywasz. Czy to był za ciasny dekolt? Może fason, w którym było Ci niewygodnie? Czas na zakupy! Gdzie znajdę dobrej jakości ubrania? Wiem, że przeciągnęłam ten temat z poleceniami sieciówek z dobrej jakości ubraniami, ale moją misją jest przede wszystkim dbanie o środowisko i zarażanie Was ideą tworzenia jak najmniejszej ilości śmieci (w miarę możliwości). Dlatego tak ważne jest sprawdzenie tego, co już masz, żeby m.in. nie powielać tych samych ubrań w Twojej nowej, lepszej szafie. Jakie są moje wyznaczniki dobrej jakości ubrania? dobry skład - w bluzkach nie toleruję sztucznych włókien, od nich się tylko przegrzewamy - najlepiej sprawdza się 100% bawełna, lub co najmniej 80%j jej udział, ewentualnie wiskoza. proste szwy - po złożeniu bluzki wzdłuż prawa strona pokrywa się z lewą, a po praniu nie przekręca się boczny szew. Sprawdź też czy od wewnątrz szwy są dobrze zszyte i nie ma żadnej przerwy w szwie. materiał nie jest przezroczysty, jest grubszy w chwycie - jeśli chcesz cieszyć się bluzką dłużej niż 1 sezon to wybierz takie, które nie prześwitują. Przyznaję się, z tych dwóch marek mam jakieś w sumie 4 ciuchy ale są naprawdę dobrej jakości. Bluzę z Vero Moda kupiłam na Zalando dwa lata temu - jest wykonana w 100% z bawełny, ma mój kolor - dopasowany do typu kolorystycznego i jest super wygodna. Druga marka to GinaTricot - z tej marki mam 3 “góry” - dwie z tych bluzek kupiłam w lumpeksie, a jedną jako nówkę sztukę też na Zalando. Oprócz tego polecam też Kappahl , a z droższych sieciówek COS . Z nich też mam ciuchy w swojej szafie - polecam szczególnie banici - czyli jednokolorowe ubrania bazowe, w tym T-shirty. Sprzedałam Wam patent gdzie można kupić nowe rzeczy i mieć pewność że będą z Wami na dłużej. Pozostaje jeszcze maksymalnie ekonomiczna opcja i zgodna z dbaniem o środowisko - LUMPEKSY/ Second handy, czy jakkolwiek chcecie nazwać odzież używaną. Second hand, jak kupić super ciuch - instrukcja Idź z przygotowaną wcześniej listą zakupową. Przeglądaj tylko te działy, w których możesz znaleźć elementy z listy. Rozpatruj zakup ciuchów tylko w Twoich kolorach. Do second handu idź ze screenem kolorów dobrych dla Twojego typu kolorystycznego i zamiast przeglądać każdy wieszak bierz do ręki ciuch zgodny z Twoimi kolorami. Jeśli na oko widzisz że jest w dobrym rozmiarze dla CIebie - spakuj go do koszyka żeby go przymierzyć. Przymierz i sprawdź jak się czujesz w ubraniu. Czy rozmiar jest ok? Jest Ci wygodnie? Masz nieskrępowane ruchy i na pewno masz ten fason/ ciuch jest na swojej liście? Jeśli tylko coś Ci nie pasuje w tym ubraniu zostaw je. W końcu zależy Ci na budowaniu szafy, z której będziesz tworzyć super stylówki nie zastanawiając się nad tym, czy będzie Ci w “tym” wygodnie. Po przymiarce sprawdź dokładnie czy ubranie nie ma trwałych plam i nie ma dziurek - po co kupować coś zniszczonego. Możesz już iść do kasy! Mam nadzieję że skorzystacie z moich rad, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o ubraniach, jak robić stylówki, to zostańcie ze mną - obserwujcie mnie na moim stylówkowym profilu @_aleksandrajarczewska. Możecie też wyjść ze mną na zakupy lub zrobić przegląd szafy! Jeśli jesteś z okolicy Trójmiasto - na pewno się dogadamy! Napisz do mnie na info@olajarczewska.com! Powodzenia w tworzeniu swojego stylu!

  • Longsleeve idealny poszukiwany. Przegląd polskich marek.

    Mamy jesień, wprawdzie bardzo ciepłą, ale zawsze przyda się w szafie jakaś bluzka z długim rękawem. W poprzednich przeglądach wzięłam pod lupę polskie marki w kontekście: czapek (przejdź do artykułu) , dodatków (przejdź do artykułu) męskich T-shirtów z nadrukiem (przejdź do artykułu). Tym razem na tapet weźmiemy damskie longsleevy. Nie znajdziecie w moim przeglądzie kolorowych nadruków - jak zwykle stawiam na bejziki. Wszystkie propozycje jakie tu znajdziecie chętnie zobaczyłabym w swojej szafie. Szukasz wygodnych ubrań, z których stworzysz niezliczone zestawy? I sprawdź jak możemy współpracować!🥳 Dlaczego są tu tylko polskie marki? Liczę na to, że już wiecie z moich poprzednich artykułów, ale tylko przypomnę, że chodzi o: super jakość ubrań, niczym nie odbiegająca od zagranicznych firm, a nawet od nich lepsza, skrócony łańcuch dostaw - paczka nie wędruje przez kilka krajów, mniej CO2 trafia do atmosfery, wspieranie lokalnych firm, kapitał krajowy zostaje w kraju. Zacznijmy przewrotnie - jakie składy dadzą nam najwięcej komfortu na co dzień? Osobiście stawiam na bawełnę, modal i wiskozę. Longsleevy najczęściej mają styczność z ciałem więc w tym przypadku unikam wełny, no chyba że merino - ona nie gryzie. Domieszka elastanu jest wskazana, zwłaszcza przy obcisłych fasonach, dzięki temu nie będziemy czuły się jak z zbroi. Lepiej przed zakupem dokładnie przyjrzeć się metkom - najlepiej gdyby w składzie zawartość polecanych przeze mnie materiałów (bawełna, modal, wiskoza) była na poziomie min 75%, gdy zawartość będzie niższa nie odczujemy właściwości tych materiałów. Jakie są fasony longsleeve? Patrząc na propozycje od marek, które pojawią się w przeglądzie można wyróżnić bardzo ogólnie trzy kategorie bluzek z długim rękawem: oversize z różnorakim dekoltem - te najlepiej wyglądają z obcisłym dołem, golfy, obcisłe z bawełnianej dzianiny - do szerszych spodni, bądź spódnicy. Mamy już składy, fasony - możemy przejść do dania głównego, czyli przeglądu polskich marek. W artykule wspominam o markach (ich kolejność jest totalnie przypadkowa): Nago Just Simply Dressed Anna Watras Marisol M.Atelier Moy Pan tu nie stał Marsala Flawless bynamesakke Polly clothes DOT Patchouli The Odder Side Bombshe Brunoszka Nago W swojej ofercie ma golfy w kolorach jesieni - brąz, ciemny brąz i kawa z mlekiem. W trochę innych kolorach występują obcisłe dzianinowe bluzki. Fajnym nawiązaniem do trendów kolorystycznej tej jesieni jest wprowadzenie do oferty koloru wild orchid - czyli bardzo modnego odcienia fuksji. Możemy tutaj również znaleźć fason, którego nie widziałam w innych markach - z zabudowanym dekoltem i ozdobnymi szwami. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Nago Link: przejdź do sklepu Ceny: 219 - 299 zł Składy: wszystkie modele mają certyfikat OEKO-TEX® Standard 100, różnią się między sobą w zależności od fasonu, ale wszystkie są super Różnorodność fasonów: Longsleeve z guzikami, Longsleeve z bawełny organicznej (z ozdobnymi szwami), Longsleeve z bawełny organicznej (gładki). Kolory: czarny, kremowy, brązowy, fuksja Just Simply Dressed Ta marka ma w swojej ofercie aż 6 fasonów longsleevów. Gdybym mogła nosić paski, to właśnie tutaj zaopatrzyłabym się w bluzkę w paski z dłuższymi, rozszerzanymi rękawami - bardzo modny detal. Składy w longsleevach są bardzo fajne - w jednym z fasonów mamy mieszankę wiskozy lnu i elastanu - w bardzo fajnych proporcjach, w reszcie jest mieszanka bawełny z elastanem. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Just Simply Dressed Link: przejdź do sklepu Ceny: 139 - 369 zł Składy: bardzo dobre - mieszanka bawełny z elastanem oraz wiskoza z lnem i elastanem. Różnorodność fasonów: aż 6 różnych fasonów, każdy znajdzie coś dla siebie. Kolory: beż, krem, musztarda, biały, czarny, szary, camel Anna Watras Wszystkie ubrania w tej marce są uszyte w z prążkowanej dzianiny opatrzonej certyfikatem OEKOTEX Standard 100. Mają bardzo dobre składy - 95% bawełna, 5% elastan. Longsleevy występują w siedmiu fasonach i basicowych kolorach. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Anna Watras Link: przejdź do sklepu Ceny: 209 - 279 Składy: bawełna 95%, elastan 5% (grubsza dzianina) Różnorodność fasonów: aż 7 różnych fasonów - wszystkie obcisłe. Kolory: w zależności od modelu bluzki występują w różnych kolorach, standardem jest zawsze biel i czerń. Marisol Zabawne, kiedy robiłam pierwszy research do tego artykułu Marsiol miało w sprzedaży 2 kolory longsleevów - do wykupienia tego w kolorze kremowym trochę się przyczyniłam. Lubię tę markę bo jest bardzo przystępna cenowo, a ich ubrania są bardzo dobrej jakości. Mam z tej marki kremowy longsleeve i po prostu go uwielbiam. Dzianina, z której jest wykonany jest mięciutka, miła dla ciała. Spieszcie się z zakupami bo szary kolor longsleeva zaraz też się wyprzeda. Jeśli nie zdążycie to zapiszcie się do powiadomienia - ja tylko dzięki temu mam swój longsleeve. Wybrane modele bluzek, źródło: sklep int. Marisol Link: przejdź do sklepu Cena: 149 zł Skład: 95% bawełna, 5%elastan Różnorodność fasonów: jest tylko jeden. Kolory: kremowy i szary (obecnie tylko szary jest dostępny) M.Atelier Ubrania M.Atelier mają fajne składy, ciekawe modele - zwłaszcza koszul. Jeśli chodzi o longsleevy to znajdziemy tutaj trzy modele - dwa oversize Bluzka bambus szałwia i Kalina oraz jeden obcisły z pięknym dekoltem Bluzka Aga ecru . Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. M.Atelier Link : przejdź do sklepu Cena: 109 -219 zł Skład: w Bluzka Aga ecru i Kalina 95%bawełna, 5% elastan oraz Bluzka bambus szałwia - 70%bambus, bawełna 25%, 5 elastan Różnorodność fasonów: trzy fasony Kolory: szałwiowy, ecru, biały, w paski, biały MOY Aż siedem fasonów longsleevów, mnóstwo kolorów - naprawdę warto tu zajrzeć. WIelki plus za super składy. Sama mam zamiar zrobić tu zakupy 🙂 Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. MOY Link: przejdź do sklepu Cena: 139 - 179 zł Skład: 100% bawełna lub mieszanka bawełny z elastanem - 95%, 5 %elastan Różnorodność fasonów: 7 różnych fasonów. Znajdziesz tu oversize, obcisłe, podkreślające sylwetkę bluzki oraz fason “Less” z odkrytymi ramionami. Kolory: musztarda, róż, biały, czarny, ecru, granatowy, błękitny, beż, brąz, żółty, zieleń, śmietanka. Pan tu nie stał Mam wrażenie że w każdym ubraniowym artykule musi się pojawić PTNS 😂 Tak się składa, że od niedawna w swojej ofercie mają typowe longsleevy z bardzo małymi nadrukami - podchodzące pod kategorię bejziki. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Pan tu nie stał Link: przejdź do sklepu Cena: 129 - 159 zł, Skład: różne w zależności od koloru i fasonu: 74% wiskoza, 24% wełna, 3% elastan, dzianina 96% bawełna 4% elastan, 97% bawełna, 3% elastan Różnorodność fasonów: dwa fasony - 3 golfy i jedna bluzka z dekoltem. Kolory: biszkoptowy, brązowy, beż. Marsala Dużo fasonów, piękne kolory i bardzo interesujące ceny. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Marsala Link: przejdź do sklepu Cena: 89 - 195 zł Skład: różne w zależności od koloru i fasonu: w większości to: 95% Bawełna, 5% Elastan 80% Wiskoza , 20% Poliester (DOTYCZY BLUZKI FROTTE) Różnorodność fasonów: aż osiem fasonów w tym oversize, dopasowany, z kołnierzykiem, golf, crop, z dekoltem zatrzaski Kolory: biszkoptowy, brązowy, beż. Flawless Nie wiem czy dobrze liczyłam, ale w sklepie Flawless jest aż 18 fasonów bluzek z długim rękawem - nie liczyłam tunik. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Flawless Link: przejdź do sklepu Cena: 75 - 190 zł Skład: różne w zależności od koloru i fasonu: w większości to: 92% bawełna, 8% elastan pojawia się też modal, wiskoza - cieńsze materiały Różnorodność fasonów: aż osiemnaście fasonów w tym oversize, dopasowany,z troczkami, golf. Kolory: przeważają chłodne kolory: biały, czarny, turkus,granat, ciemno szary, szary, ecru, malinowy,fiolet, beż, koniak. bynamesakke Kolejna świetna marka. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. bynamesakke Link: przejdź do sklepu Cena: 198 -279 zł Skład: wszystkie longsleevy mają czysty skład: 100% bawełna. Różnorodność fasonów: 4 bejzikowe fasony - kolory Kolory: beże, brązy, biel i czerń Polly clothes Marka dla dziewczyn które lubią klasykę w nowym wydaniu. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Polly Link : przejdź do sklepu Cena: 199 zł Skład: 48% modal, 48% bawełna, 4% elastan Różnorodność fasonów: jeden fason Kolory: czarny i odcień beżu/brązu DOT Tutaj zawsze można liczyć na oryginalną kolorystykę i super jakości bejziki. Wszystkie longsleevy i nie tylko mają certyfikat OEKO-TEX Standard 100. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. DOT Link: przejdź do sklepu Cena: 94 - 199 zł Skład: 92% bawełna, 8% elastan Różnorodność fasonów: 3 fasony: prążkowany, z dekoltem w kształcie litery V i klasyczny, gładki z dekoltem w serek. Kolory: szary, czarny, granat, butelkowa zieleń, mięta, róż, ciemny brąz, w paski (czerwone, czarne, granatowe). Patchouli Z tej marki mam już longsleeve - ma już dwa lata a wciąż wygląda jak nowy - nie skurczył się w praniu, nie wyblakł. Wygląda tak, jakbym dopiero co go kupiła. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int.Patchouli Link : przejdź do sklepu Cena: 229 - 239 zł Skład: golf - 97% wiskoza 3% elastan, pozostałe - 97% bawełna 3% elastan Różnorodność fasonów: pięć fasonów: znajdziesz tu oversize i dopasowane modele Kolory: biały, ecru, czarny, w paski The Odder Side Przepiękne fasony - tak w dwóch słowach można powiedzieć o tej marce. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. The Odder Side Link : przejdź do sklepu Cena: 269 - 289 zł Skład: 88% Bio Bawełna , 11% Bawełna ,1% Elastan; 95% Bawełny, 5% Elastan Różnorodność fasonów: 3 fasony - z modnymi rozkloszowanymi rękawami, w paski, dopasowany z ozdobnym szwem. Kolory: czarny, biały w niebieskie paski, malinowy, jasny róż. Bombshe Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Bombshe Link: przejdź do sklepu Cena: 149 - 229 zł Skład: Różne w zależności od fasonu, ale zawsze bardzo dobre dla ciała. Różnorodność fasonów: oversize i fasony dopasowane - co najmniej 4 fasony: V-neck, z dekoltem w serek, z zatrzaskami, golfy. Kolory: dużo odcieni bazowych: biel, czerń, ecru, khaki, beżowy, cynamonowy, boały z granatowe paski Brunoszka Brunoszka to naturalne tkaniny, ponadczasowe fasony i miłe dla skóry materiały z lnem na czele. Wybrane modele longsleevów, źródło: sklep int. Brunoszka Link: przejdź do sklepu Cena: 240 zł Skład: Różne w zależności od fasonu, ale zawsze bardzo dobre dla ciała. 100% len 100% bawełna Różnorodność fasonów: są dwa luźne fasony Kolory: karmel, czerń, krem, szary. Spodziewaliście się aż tylu polskich marek? Mam nadzieję, że dzięki temu przeglądowi znajdziecie swój wymarzony longsleeve. Warto zauważyć, że w trzech spośród szesnastu marek można kupić dobrej jakości bluzkę za mniej niż 100 zł. Oczywiście nie powinnyśmy sugerować się ceną, jeśli w grę wchodzą zakupy na lata - wtedy lepiej zwrócić uwagę na skład i fason. Dajcie znać w komentarzu lub na IG, czy znaliście wszystkie wypisane przeze mnie marki i jak Wam się podoba takie przedstawienie propozycji! Udanych zakupów!

  • Prezentownik 2022. Co warto kupić?

    Skąd wiedzieć co wybrać? Co kupić? Czy warto się spinać z powodu Świąt? Jeśli zadajecie sobie te pytania - czytajcie dalej. Zmiana podejścia do świątecznych prezentów na przestrzeni lat Mam w tej chwili 31 lat a moje podejście do Świąt i kupowania prezentów zmieniało się co najmniej kilka razy. Kiedy miałam kila lat uwielbiałam dostać prezenty, bo były to rzeczy z listy, którą wcześniej sama przygotowałam. Oczywiście chodzi o “list do Mikołaja”. Mając już kilkanaście lat zauważyłam, że świadomość, że Mikołaj nie istnieje może i jest przyjemniejszą wizją niż przeciskający się przez komin starszy pan, który ukradkiem podrzuca prezenty, ale odbiera też możliwość decydowania co chcę dostać na prezent. Na szczęście później było łatwiej - torba ze słodkościami i gotówka. Tylko, gdzie tu magia? Z perspektywy czasu wiem, że niczym się to nie różni od wersji w której dostawało się prezent z własnoręcznie spisanej listy, ale mimo wszystko - to nie to samo. Moje podejście do prezentów obecnie Idea kupowania prezentów niespodzianek jest dla mnie stratą czasu i pieniędzy. Co innego kiedy wiemy o czym marzy obdarowywana osoba i jesteśmy w stanie to kupić, zanim się wszystko wyprzeda. Wolę nic nie kupić niż sprezentować coś, co trafi na śmietnik. Kup prezent dla siebie Ile razy zdarzyło Ci się pomyśleć: o jakie to fajne, chciałabym taki mieć, ale kupię sobie na święta Dżizas… Ile razy tak było, a później się okazało, że (kto by pomyślał) wszystko się sprzedało przed świętami i dla CIebie nie starczyło. Tu posłużę się listą pytań, które warto sobie zadać jeśli widzisz coś idealnego na witrynie sklepu: Czy nie lepiej jest kupić to od razu? Co za różnica czy jest to grudzień czy inny miesiąc? Czy na prezent zasługuję tylko w Święta? Zalety kupowania prezentów bez względu na porę roku? Ty jesteś szczęśliw_ nie stoisz w olbrzymich kolejkach, a rzecz o której marzysz jest na stanie. I żeby nie było - jeśli chodzi o dzieci, totalnie jestem za prezentami pod choinką (bo są to prezenty z ich listy), czyli trafione. Ten prezentownik powstał z myślą, że jeśli Ci się coś spodoba to kupisz to sobie, lub wyślesz ten produkt najbliższej osobie: Dla wielbicieli zrównoważonej mody Czapka beanie liliowa - Kabak Wykonana z bawełny, ciepła jesienna czapka, Książka "Modopolis" Dana Thomas, do kupienia w Empik, Książka "Wychodząc z mody" Joanna Glogaza, do kupienia na wychodzaczmody.com Karta podarunkowa do sklepu Bellera - galanteria skórzana, Polecam przede wszystkim paski skórzane damskie - są miękkie i praktycznie się nie niszczą. Plakat "Ilustrowany poradnik świąteczny" - Ojojoj_art, (cena od 59 zł) Format A3 lub A4. Dla kreatywnych miłośników sztuki Skarpetki FeelFrida - ManyMornings, Zestaw uniwersalnych pisaków Posca, Empik - dzięki nim ozdobisz praktycznie wszystko, Plakat - ILUSTROWANY (NIE)ZBĘDNIK ŚWIĄTECZNY, format A3 lub A4, mojej produkcji - kupisz go w TUTAJ (Przedsprzedaż), Canva Pro - ten pakiet umożliwia dostosowanie szablonów z Canvy do Twojej identyfikacji wizualnej za pomocą jednego kliknięcia, masz też dostęp do wielu przydatnych narzędzi i nowych darmowych grafik Zestaw Pigma Micron 10 Grubości Sakura, Empik - super trwałe cienkopisy, Książki Kobiety z obrazów, autorstwa Małgorzaty Czyńskiej, Empik - 3 tomy zawierające historie kobiet z najsłynniejszych obrazów, Pakiet kursów z DOMESTIKA - w ramach prezentu można wykupić pakiet 3, 6 i więcej kursów w promocyjnej cenie - dla siebie lub dla bliskiej osoby. Dla niego Kosmetyki Men-u - naprawdę dobrze przemyślane męskie kosmetyki, na opakowaniu jest informacja ile pompek produktu wystarczy na umycie całego ciała. Nie pienią się, nie zostawiają warstwy tłustego filmu na skórze, przepięknie pachną. Ich maszynki są produkowane z recyklingowanego plastiku. Pomada do włosów Reuzel Fiber Pomade (do kupienia TUTAJ)- pięknie pachnący i trwały kosmetyk do układania włosów. Ma przepiękne vintage opakowanie - puszkę z ciekawą grafiką. The Box. Gift set z Boldking (do kupienia TUTAJ) - specjalnie skomponowany zestaw świąteczny, Klasyczny zegarek firmy CASIO (do kupienia TUTAJ) - w przeciwieństwie do smartwatchy nie będzie Ci przeszkadzał w. codziennych czynnościach. Wizyta u Barbera np. w Grandzie - strzyżenie + broda z ciepłym, relaksującym okładem na zmęczoną twarz (do kupienia TUTAJ) Koszulka BASICA taliowana firmy BEJZIK (do kupienia TUTAJ) - sprawdzona, trwała koszulka, pięknie przylegająca do ciała. Dla niej THE RITUAL OF MEHR, Hair & Body Mist, RITUALS (do kupienia TUTAJ) - ma piękny zapach pomarańczy. Podstawki/tacki na biżuterię lub świeczkę, Ojojoj-art (czyli mojej produkcji) - do kupienia TUTAJ (cena od 45 zł) Ostra szczotka tampico do masażu na sucho, Lullalove - okrągła(do kupienia TUTAJ) - wybierz właściwą twardość szczotki, ta jest dla bardziej zaawansowanych. Dzięki szczotkowaniu na sucho pozbędziesz się łuszczącej się skóry na nogach, i zyskasz miękką nawilżoną skórę. Sojowa Świeca Zapachowa - Świąteczny Poranek, Domkove.pl - to jest właśnie ten zapach, który tak dobrze kojarzymy ze świątecznym porankiem - pomarańcze, goździki i inne piękne zapachy. Voucher na masaż Kobido, do kupienia w Głaski - masaż Kobido. Dzięki masażowi, poradzisz sobie z pierwszymi oznakami starzena i uelastycznisz skórę twarzy wygładzając zmarszczki. Mata do akupresury. Akumata ECO – polska ekologiczna mata do akupresury z poduszką – naturalny len-złoty (do kupienia TUTAJ) - mega sprawa jeśli masz bóle migrenowe i często napinają Ci się mięśnie. Dzięki tej macie możesz się zrelaksować po ćwiczeniach jak i wykorzystać ją do medytacji przed snem. W najbliższym czasie opublikuję też króciutki post z prezentownikiem dla psa. Mam nadzieję, że podoba Wam się to zestawienie i będziecie z niego korzystać. Dajcie znać pod tym artykułem co Wam przypadło do gustu. Trzymajcie się cieplutko w te zimne dni!

  • Moje metody nie będą odpowiednie dla kogoś, kto nie lubi się ruszać - wywiad z Martą Kotusiewicz

    Na dworze jest zimno, ciemno i nie chce się wychodzić z domu. Też tak macie? Ale umówmy się, nic tak dobrze nie poprawia humoru jak ruch (lub czekolada) - albo połączenie tych dwóch rzeczy. Dziś proponuję dość krótką (jak na mnie) lekturę - wywiad z osobą, która ma dużo wspólnego z ruchem. Ostatnio adoptowała też pieska ze schroniska, który na co dzień potrzebuje sporej dawki ruchu. Moją rozmówczynią po raz drugi jest Marta Kotusiewicz - fizjoterapeutka z Łodzi. W poprzedniej części wywiadu rozmawiałyśmy o jej drodze do miejsca, w którym jest teraz - prowadzenie prywatnego gabinetu. Link do artykułu TUTAJ. W tej części skupimy się na tym, czym kieruje się Marta na co dzień prowadząc swoich pacjentów, jak jej własne predyspozycje i doświadczenie wpływają na pracę z ludźmi. Zdradzi nam również jak szukać fizjoterapeuty (gdy jej kalendarz będzie zapełniony). Czy płeć w tym zawodzie ma znaczenie? Płeć ma olbrzymi wpływ. Płeć będzie decydowała o miejscu, w którym będziesz pracować. W NFZ w większości pracują kobiety, w szpitalach mężczyźni, w gabinetach - mężczyźni, z dziećmi prawie zawsze pracują kobiety. Trzeba znaleźć niszę dla siebie. Ja też na początku zajmowałam się fizjoterapią sportową, żeby później przejść do ginekologii i zająć się kobietami w ciąży. Kto najczęściej do Ciebie przychodzi? Czy zdarza Ci się odsyłać ludzi? Przede wszystkim pracuję z kobietami. W zależności od rodzaju fizjoterapii albo od zapotrzebowania, jakie jest w danej sytuacji - jeśli dzwoni do mnie pacjent który potrzebuje masażu, to uczciwie stawiam sprawę. W tym przypadku zdecydowanie lepszy będzie kolega, po drugiej stronie ulicy. Mam swój wiek i nie mam tyle siły, żeby wykonać masaż sportowy. Jeśli jest to jakaś forma rehabilitacji, w którą nie jestem na bieżąco, a mam dużo pacjentów, to też potrafię odesłać do koleżanki Czyli już na etapie telefonu sama decydujesz kogo przyjmujesz? Tak, to ja umawiam swoich pacjentów, jeśli jest to coś standardowego, w danym momencie mam czas i miejsce, to jak najbardziej, ale umówmy się, jeśli przez dłuższy czas pracuję z kobietami w ciąży, czy zajmuję się uroginekologią i przychodzi ktoś ze skomplikowanym urazem dłoni, to raczej szukam dla niego fizjoterapeuty specjalizującego się w dłoni, żeby się nim zajął bardzo szczegółowo. To też wynika z wszechstronnego obszaru jakim jest fizjoterapia. Nie ma podziału na specjalizacje, takiego jaki mają np. lekarze. Wspomniałaś o masażach, w większości gabinetów stoi leżanka. Czy to może nam coś powiedzieć o fizjoterapeucie? U mnie też jest leżanka, ale wiem, wiem o co ci chodzi. Jak idziesz do danego fizjoteraputy, to można powiedzieć, że gabinet świadczy o nim, jakimi metodami pracuje. U mnie widać od razu, że jest drabinka gimnastyczna i sztanga i rowerek, piłka i jakieś tam inne rzeczy. Człowiek, który wchodzi do mojego gabinetu i nastawiony jest na masaż, to (śmiech) w nagrodę ten masaż może mieć, żartuję. Każdy z nas fizjoterapeutów ma określony warsztat metod, którymi się posługuje w swojej pracy. Też z racji na wykształcenie, to że z pierwszego wykształcenia byłam wuefiarzem i to, że ta moja ścieżka tak wyglądała, naprawdę wierzę, że jeżeli chodzi o narząd ruchu, czyli o ciało, podstawową formą leczenia jest ruch. Owszem, jest masaż, są zabiegi, ale one służą głównie temu, by tak ogólnie mówiąc pozbyć się bólu, lub go zmniejszyć. Natomiast podstawą każdej fizjoterapii według mnie jest aktywność ruchowa. A gdybyś miała taki mały gabinet, gdzie mieściłaby się tylko leżanka? Wtedy na pewno umawiałabym się z pacjentami na rehabilitację “na zewnątrz”- outdoorową, czyli tak jak trener personalny - wynajmowałabym sale, czy basen, umawiałabym się np. na rehabilitację w wodzie. Myślę, że radziłabym sobie w ten sposób. To zależy od tego w co wierzysz jako fizjoterapeuta, w jaką metodę. Nie musimy się wszyscy zgadzać i to nie jest też tak, że moje metody są najlepsze na świecie, bo tak nie jest. To wszystko zależy od pacjenta. Metoda musi być bardzo dobrze dobrana do osoby, która przychodzi na terapię. Może być tak że mimo moich dużych umiejętności, dobrego przygotowania merytorycznego moje metody nie będą odpowiednie dla kogoś, kto najnormalniej w świecie nie lubi się ruszać. On się będzie męczył, będzie źle nastawiony i nic z tego nie będzie. Czyli masz raczej holistyczne podejście do pacjenta. Z czego to wynika? Do mnie na terapię przychodzisz Ty, a nie choroba. Inaczej jest przy rehabilitacji pourazowej, po złamaniu, a inaczej jest jeśli przychodzą osoby z jednostkami przewlekłymi. Zawsze podchodzę podmiotowo do pacjenta. Jeżeli przychodzisz ze złamanym palcem, ale boli cię głowa, to najpierw się nią zajmiemy a później palcem, inaczej nic z tej terapii nie będzie. Trzeba zająć się najpierw głową - prosta sprawa. Czasami jest tak,że ten ból głowy może z czegoś wynikać, więc tym bardziej warto najpierw zająć się głową Sama mam raczej niemiłe wspomnienia z rehabilitacji u innych fizjoterapeutów. Wiemy już, że każdy ma inne metody i sposób działania. Jak jest w Twoim przypadku? Jeśli ktoś przyjdzie do Ciebie, co znajdzie? Przede wszystkim kinezyterapię, czyli leczenie poprzez ruch…najlepiej poprzez taki rodzaj aktywności, którą ten ktoś lubi. Z racji na doświadczenie własne, życiowe, i na te poprzednie moje formy pracy z ludźmi stwierdziłam, że o wiele lepiej pracuje się z człowiekiem bazując na jego zasobach, niż na jego brakach. Pewnie, że musimy zrobić kawałek diagnostyki funkcjonalnej, żeby mniej więcej zobaczyć jak ciało sobie radzi i zmodyfikować te ćwiczenia. Zawsze staram się znaleźć to coś dobrego i nad tym dobrym pracować. Tak zdecydowanie będą lepsze efekty pracy. Czy mogłabyś podpowiedzieć jak z Twojej perspektywy powinno się szukać fizjoterapeuty? Od czego zacząć? Jeśli szukasz fizjoterapeuty, to pewnie zaczynasz od zadawania pytań swoim przyjaciołom i znajomym - do kogo chodzą. Warto sobie zweryfikować taką osobę, warto sprawdzić Krajowy Rejestr Fizjoterapeutów. Mówię o tym nie bez powodu - doczekaliśmy się naszej ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, która między innymi określa standardy kształcenia w zawodzie i nadaje określone kompetencje. Fizjoterapia wywodzi się medycyny niekonwencjonalnej, wcześniej należała do nauk paramedycznych. Większość społeczeństwa kojarzy fizjoterapeutę głównie z masażu i są masażyści, którzy nadają sobie tytuł fizjoterapeuty… Tymczasem masaż jest tylko małą częścią fizjoterapii. Ona jest zdecydowanie dużo bardziej obszerną nauką. Ok, czyli możemy sprawdzić fizjoterapeutę w rejestrze, skąd jeszcze czerpać informacje? Dalej decyduje twoja jednostka chorobowa, lokalizacja, finanse, itp. Można poszperać w internecie, na forach. Nie każdy fizjoterapeuta będzie miał czas na prowadzenie fanpage na FB, czy w innych mediach społecznościowych. Myślę, że mimo wszystko metoda "z polecenia" jest najlepsza. Już wiecie jak szukać fizjoterapeuty? Ta rozmowa otworzyła mi oczy na wiele zagadnień związanych z fizjoterapią, podczas naszej rozmowy przekonałam się, że fizjoterapeuta musi mieć olbrzymią wiedzę nie tylko stricte ze swojej dziedziny, ale przede wszystkim psychologii. Od tej rozmowy miałam już kilkanaście wizyt w gabinecie fizjo i zdarza mi się zauważyć, kiedy Marta bazuje na moim zamiłowaniu do muzyki - włącza taneczną playlistę i wtedy zapominam ile powtórzeń miałam wykonać, lbo rozśmiesza mnie w momentach, kiedy wykonuję trudne ćwiczenie. To naprawdę działa. Jakie macie doświadczenia z fizjoterapeutami? Dajcie znać w komentarzach tutaj lub na Instagramie! Mam nadzieję, że korzystając z podsuniętych przez Martę wskazówek znajdziecie kogoś, kto dobrze się Wami zaopiekuje!

  • Warsztaty z ceramiki, kolaże i inne atrakcje [TYLKO DLA DOROSŁYCH]

    Zauważyliście, że najczęściej słyszy się o warsztatach dla dzieci? Wiem, rozumiem - one mają więcej czasu niż dorośli i potrzebę rozwoju umiejętności manualnych, ale czy to oznacza, że jako dorośli nie potrzebujemy rozwijać się w jakiejś dziedzinie sztuki? Spróbujcie przeszukać portale i grupy pod kątem wydarzeń tego typu dla dorosłych, a sami zauważycie że ciężko je znaleźć. Jestem często sfrustrowana, bo dowiaduję się o jakimś evencie już w czasie jego trwania, gdy jest za późno na zgłoszenie lub po fakcie. Artykuł powstał z potrzeby zebrania tych wszystkich miejsc, w których organizowane są stacjonarne warsztaty artystyczne, z myślą o dorosłych. Jeśli jesteście nimi zainteresowani zachęcam do polubienia i obserwowania kont, o których tu wspomnę. A jeśli wiecie o jakimś miejscu, którego tu nie widzicie - koniecznie do mnie napiszcie - uzupełnimy tę listę razem. Miejsca, które odkryłam Pozwoliłam sobie podzielić listę na dwie grupy - w pierwszej znajdziesz miejsca w których organizowane są warsztaty z różnej tematyki i adres jest stały, w drugiej - prywatne pracownie skupiające się na jednej wyznaczonej tematyce. Jedno miejsce i różna tematyka warsztatów: Puro Kipisz Miejska Galeria Sztuki Fabryka Sztuki ASP Akademicki Ośrodek Inicjatyw Artystycznych Biblioteka miejska w Łodzi Studio rysunku Kreska Puro - ul. Ogrodowa 16 Puro to przede wszystkim piękny 4-gwiazdkowy hotel, ten oddział nawiązuje stylem do historii łódzkiej kinematografii. Stąd kino, do którego możecie wpaść w wyznaczonych godzinach seansów - informacje na ten temat znajdziecie TUTAJ. Puro dysponuje również przestrzenią do organizowania eventów, w tym warsztatów. Podczas trwania wydarzenia macie zawsze dostęp do pysznej kawy i ciastka, wszystko dzięki kawiarni hotelowej Biotiful. Co ciekawe jeśli jest się gościem Puro udział w organizowanych w hotelu warsztatach jest bezpłatny. Jak znaleźć ofertę warsztatów? Znajdziesz ją pod hasłem Wydarzenia - zjedź na środek strony, aby poznać ofertę (LINK) Tu oferta najbliższego warsztatu (KLIK) Źródło: strona int. Puro Kipisz - Piotrkowska 282, wejście od Placu Reymonta KIPISZ to ogród, przestrzeń sceniczna, pracownia oraz kawiarnia. Jest to miejsce oferujące wysokiej jakości kawę przygotowaną z ziaren rzemieślniczej palarni Instytut Kawy wraz z pożywną słodką lub słoną przekąską, a przy wieczornych wydarzeniach proponuje rzemieślnicze piwo, wytrawne wino oraz autorskie koktajle i lemoniady. KIPISZ to miejsce dla każdego, otwarte, pełne szacunku dla indywidualności oraz różnorodności. Jest to miejsce pobudzające do aktywnego udziału w kulturze i sztuce. cytat pochodzi ze strony int. Kipisz W tym miejscu na pewno napijecie się dobrej kawy i zjecie coś pysznego. Są tu organizowane różne eventy: muzyczne, taneczne, teatralne, wernisaże i warsztaty. Osobiście uczestniczyłam w warsztatach organizowanych w Kipiszu, dotyczyły linorytu. Największą zaletą tych warsztatów oprócz nauki tworzenia tego rodzaju grafiki było poznanie ludzi, którzy także mają potrzebę wchodzenia w nowe dziedziny sztuki i robienia czegoś kreatywnego. Jak znaleźć ofertę warsztatów? Znajdziecie na profilu FB Kipiszu (TUTAJ) Źródło: profil FB Kipisz Miejska Galeria Sztuki - Henryka Sienkiewicza 44 O tym miejscu dowiedziałam się bardzo niedawno, bo przy okazji promowania wystawy “7 etapów życia Kobiety”. Serdecznie polecam ją obejrzeć, na mnie zrobiła olbrzymie wrażenie. Wracając do tematyki tego artykułu - nie byłam tu jeszcze na warsztatach, ale temat najbliższych brzmi mega ciekawie. Jak znaleźć ofertę warsztatów? Znajdziesz ją na profilu FB Miejskiej Galerii Sztuki (TUTAJ). Fabryka Sztuki - Tymienieckiego 3 To również moje stosunkowo świeże odkrycie. Widziałam, że odbywały się tu np. warsztaty z tworzenia animacji poklatkowej. Oczywiście na stronie internetowej Fabryki Sztuki możecie przefiltrować interesującą Was dziedzinę oraz przedział wiekowy. Źródło: strona int. Fabryka Sztuki Jak znaleźć ofertę warsztatów? Na stronie int. Fabryki Sztuki (TUTAJ) Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi - ul. Wojska Polskiego 121 Raz na jakiś czas można znaleźć na stronie ASP warsztaty, dla osób nie związanych z uczelnią, są one w dużej mierze organizowane z myślą o studentach. Jak znaleźć ofertę warsztatów? Na stronie internetowej ASP (TUTAJ). Akademicki Ośrodek Inicjatyw Artystycznych - ul. Zachodnia 54/56 Warsztaty przede wszystkim teatralne. najbliższe warsztaty w pt. 18.11 “Warsztaty teatralne dla dorosłych” Jak znaleźć ofertę warsztatów? Na stronie internetowej najbliższe warsztaty w pt. 18.11 “Warsztaty teatralne dla dorosłych” Źródło: konto FB Akademickiego Ośrodka Inicjatyw Artystycznych Biblioteka miejska w Łodzi - zbiorcza strona dla wydarzeń organizowanych w oddziałach Bibliotek Miejskich w Łodzi Jak znaleźć ofertę warsztatów? Spis wszystkich warsztatów organizowanych przez tę instytucję znajdziecie TUTAJ, najbliższe warsztaty odbędą się 9.11. pod hasłem “Piszmy wspomnienia”. Studio rysunku “Kreska” - Tymienieckiego 25 C 3 razy w tygodniu są prowadzone zajęcia dla dorosłych. Jak znaleźć ofertę warsztatów? Najświeższe info znajdziecie na profilu FB Kreski Źródło: profil FB Studio rysunku Kreska I tak oto przechodzimy do drugiej części listy, czyli miejsc, w których cyklicznie pojawiają się oferty warsztatów wyspecjalizowanych w jednym temacie. Jubilerki (LINK) - warsztaty z tworzenia obrączek - dla narzeczonych Warsztaty modelarskie Łódź Akademia Rytmu Folk’n’Roll (LINK) Warsztaty gry na bębnach djembe & dundun Muzeum Pałac Herbsta (LINK) - warsztaty i wykłady związane ze sztuką Pracownia Ceramika & garncarstwo (LINK) Miejsce w którym byłam na warsztatach. Najlepiej przyjść do pracowni z pomysłem, jakie naczynie chcesz wykonać. Możesz też wybrać naukę toczenia na kole garncarskim. Czy jest jakieś miejsce, którego tu nie wymieniłam? Bardzo możliwe, liczę na to że jako uczestnicy takich zajęc podeślecie mi informację o innych miejscach. Mam nadzieję, że ilość i różnorodność warsztatów zaskoczyła Was. Co ciekawe, temat wziął się z mojej potrzeby poznania takich miejsc i muszę się przyznać, że na mnie ta ilość robi wrażenie. Dajcie znać co myślicie w komentarzu lub na IG!

  • Pasja stała się pracą - historia Marty

    Wiesz, że do niedawna wydawało mi się, że praca kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat w jednym zawodzie musi być mega nudna? Jakiś czas temu poznałam kobietę, która swoim zaangażowaniem w temat i ciągłym rozwojem udowadnia, że wcale tak nie musi być. Poznajcie Martę Kotusiewicz - znaną na fb jako Ciało bez stresu (link). Marta to fizjoterapeutka, poznałam ją szukając terapeuty, pod okiem którego będę mogła wzmocnić mięśnie kręgosłupa. W gabinecie u Marty znajdziecie klasyczną leżankę, w obecnej chwili kojarzącą mi się tylko z chwilową ulgą w bólu napięciowym. Za to wystarczy zrobić jeszcze parę kroków a Twoim oczom ukaże się salka do ćwiczeń, z piłką, gumami, rowerkiem, drabinką itp. Co robię u Marty? Ćwiczę, a każde ćwiczenie jest dobrane do stanu, w którym aktualnie się znajduję. Mam migrenę? Na to też znajdzie się rada. Marta nie traktuje pacjenta przez pryzmat diagnozy, z którą przychodzi. Potraktuje Cię jak człowieka,który czasem jest w stanie wykonać wszystkie ćwiczenia, ale zdarzają mu się dolegliwości, jak na przykład uszkodzenie ręki, a wtedy dostosowuje plan pod Ciebie. Poznajcie Martę: Od kiedy wiedziałaś, że chcesz być fizjoterapeutką? Mniej więcej od 12 roku życia wiedziałam że będę rehabilitantem. Coś się wtedy wydarzyło, co miało wpływ na tę decyzję? Nie było żadnej historii rodzinnej? Nie, nic z tych rzeczy. Ja po prostu wiedziałam. Cała rodzina zajmuje się zupełnie czymś innym, ja stwierdziłam, że na pewno nie będę robiła tego, co oni. Wiedziałam na pewno, że nie będę sportowcem, bynajmniej zawodowym, nie będę zdobywała mistrzostw ani tytułów, ale na pewno będę się zajmowała ruchem. Będę nauczycielem albo rehabilitantem. Rodzice uszanowali Twoją decyzję? Wspierali cię w tym wyborze? Może inaczej… Nie przeszkadzali (śmiech). Nie powiem żeby byli szczęśliwi, ale nie przeszkadzało im to. Miałaś, bądź masz momenty wątpliwości teraz, kiedy wykonujesz ten zawód? Wątpliwości pojawiają się regularnie - na tym polega życie. Dotyczą różnych kwestii - od takich czysto finansowych, czy to w ogóle ma sens, czy się opłaca. Do kwestii czysto zawodowych - czy chcę pracować u kogoś, czy na własny rachunek. Z kim chcę pracować - czy z dziećmi, czy z dorosłymi. Także w zależności od etapu w życiu, takie pojawiają się wątpliwości. Na jakim jestem etapie osobiście, tak kształtują się też wybory zawodowe. To chyba tak u każdego jest. Praca fizjoterapeuty - nudna czy ciekawa? (śmiech) No na tym etapie, w którym się znajduję, na pewno jest ciekawa. Z kim do tej pory pracowałaś? Z jakimi pacjentami? To co na pewno mogę powiedzieć, to że pracuję z pacjentami dorosłymi. Aczkolwiek zdarza mi się praca z dziećmi. Bardziej bym powiedziała, że wybieram nie te osoby, którym ta rehabilitacja jest jak gdyby narzucona, tylko takie, które przychodzą do mnie same, bo chcą się usprawniać. Myślę, że to istotne. To jest nawet główny powód, przez który nie pracuję w NFZ, ani w żadnej przychodni, ani z małymi dziećmi przy gimnastyce korekcyjnej. Pracuję tylko z osobami dorosłymi, prywatnie - są to osoby, które same do mnie przychodzą, bo chcą. Co Ci przynosi najwięcej satysfakcji w pracy? Kiedy czujesz się spełniona? O kurczę.. Na pewno największą satysfakcją jest postęp pacjenta/klienta. Jeżeli on pozbywa się objawów, z którymi przeszedł albo zdrowieje, albo czuje się lepiej, wtedy zdecydowanie jest to satysfakcjonujące również dla mnie. Satysfakcjonujące jest także jak pacjenci mnie sobie polecają, to jest takie łechtanie ego. Wymiar finansowy, myślę że też ma znaczenie, ale nie aż takie jak jakieś drobne gesty. To jest też bardzo sympatyczne i fajne. Możesz podać przykład takiego gestu? To są takie różne drobne gesty, od prostego polecenia w miłych słowach - bo koleżanka powiedziała (...), poprzez zaproszenia na konferencję - bo pomyślałam o tobie(…), albo a może byś przyjechała, coś powiedzieć, bo na pewno lepiej trafisz do kobiet, niż ja. To takie drobiazgi, niby. Gdybyś miała wybrać jeden obszar pracy, który przynosi Ci najwięcej satysfakcji? W ostatnim czasie. Myślę, że najwięcej wymiernych efektów w fizjoterapii okołoporodowej. Pracuję z kobietami w ciąży i to jest naprawdę fajna sprawa. Tym bardziej, że jest to pewien proces “od, do”, więc nie trudno tutaj o szczęśliwe zakończenie. Natomiast, to też tak nie do końca jest, że któryś konkretny dział daje mi satysfakcję, z racji na to że człowiek nie jest jednopłaszczyznowy. I często pacjent, który jest pacjentem ortopedycznym, będzie też np. pacjentem uroginekologicznym. Pacjentka neurologiczna może być też okołoporodowa. Myślę, że tak trzeba na to spojrzeć, bo fizjoterapia jest wielowymiarowa/ wielopłaszczyznowa i tutaj zawsze jest “coś jeszcze”. Człowiek, który ma tylko jedną przypadłość, raczej z nią przetrwa - w ten, czy inny sposób, zaczynamy szukać pomocy, kiedy robi się tego za dużo i nie jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić. Także, nie da się wskazać jednego rodzaju fizjoterapii, ale też tak ogólnie pracy z pacjentem. Po prostu lubię swoją pracę i nie zastanawiam się nad takimi aspektami, który obszar mnie najbardziej satysfakcjonuje…Każda osoba, która przychodzi jest inna, i czegoś mnie uczy i szukam jakiegoś rozwiązania, czasami muszę poszukać metody, którą będę z nim pracowała, a czasami sposobu nauczania zmiany nawyków. Grzebię się tak naprawdę w metodach czysto pedagogicznych, przez metody fizjoterapeutyczne, przez elementy psychologii i szukam i kombinuję. Sam ten proces jest świetny - dla mnie, zawodowo. Natomiast staram się z tych wszystkich wybrać to, co jest najlepsze dla pacjenta, no i widzę, czy skutkuje, czy nie. Skąd u CIebie tyle specjalizacji, szkoleń? Jak się tą przygodę wymyśliło w wieku lat 12, to trzeba było jakoś to rozpocząć, kształtować sobie tę ścieżkę. Od takich rzeczy związanych ze sportem, z wysiłkiem, z kształtowanie siebie - fizycznie i też walka po drodze z różnymi przypadłościami, z nadwagą, z jakimiś różnymi stanami emocjonalnymi, myślę że od tego się zaczyna. Szukasz jakiegoś rozwiązania dla siebie będąc nastolatkiem, później na studiach, wybierasz kierunek studiów i się okazuje, że to jest trochę za mało niż byś chciała, więc szukasz dalej. Potem jesteś na szkoleniu, po to by usłyszeć jakieś dwa zdania, żeby szukać znowu, zgłębić temat. Po to tylko żeby po czterech, czy pięciu szkoleniach stwierdzić - nie to jednak nie jest dla mnie, muszę poszukać czegoś innego. Przy czym to jest też tak, że nigdy nie wybrałam szkolenia, które nie było mi potrzebne, jak gdyby wybory wynikały z określonej potrzeby. Na przykład pracowałam z pewną grupą ludzi, więc chciałam się dowiedzieć w tym temacie jak najwięcej. W ten sposób zrobiłam trochę szkoleń z masażu, z terapii neurologicznej, bo pracowałam z dziećmi z chorobami nerwowo - mięśniowymi. Później zrobiłam trochę więcej szkoleń z różnych form prowadzenia zajęć grupowych, bo pracowałam w ośrodku odnowy biologicznej. Zrobiłam też wtedy szkolenie, dosyć duże szkolenie instruktora fitness - nowoczesne formy gimnastyki, bo mnie to zafascynowało, stwierdziłam dlaczego by nie, ale też zawsze wiedziałam że będą to też formy gimnastyki prozdrowotnej. Chciałam taki romans zrobić z medical fitness, który się zresztą udał. To wszystko to była wspaniała przygoda przede wszystkim. Bardzo fajny styl życia, wspaniali ludzie, którzy też czegoś uczą po drodze. Każdy człowiek coś wnosi do życia, wręcz mam wrażenie, że nikt się nie pojawia w życiu tak bez powodu. Ktoś stanie ci na drodze tylko po to by zadać ci jedno pytanie i znowu uruchamiasz całą tą maszynę by znaleźć odpowiedź. Wow, było tego naprawdę sporo, różne obszary i specjalizacje. Obecnie prowadzisz swój gabinet na Tansmana w Łodzi. Decyzja o jego założeniu była łatwa? Nie, nie była łatwa. To już jest moja druga działalność. Mój obecny gabinet, w lokalizacji na Tansmana ma już trzy lata. Wcześniej pracowałam w wynajętych gabinetach, ale w innych w placówkach medycznym. Natomiast to, że ograniczyłam się w końcu do jednego miejsca wynikało z sytuacji rodzinnej. Kurczę nawet nie wiem od czego zacząć… Bo to jest tak, jak kończysz studia, to marzysz o swojej pierwszej pracy. Nieliczne osoby chcą od razu zakładać firmę, raczej na początku chcemy się gdzieś zahaczyć. Pracowałam u kogoś przez długi, długi czas, bo nie jestem też taką osobą, która popracuje 2 lata i zmienia, tylko też angażuję się bardzo w swoją pracę. W firmie, z której wyszłam, byłam prawie 14 lat, więc to jest naprawdę dosyć długi czas. Miałam okazję ją kształtować, patrzeć jak się rozwija, więc była to naprawdę wspaniała szkoła życia. Wielu fajnych ludzi tam spotkałam, różnych freaków, nie freaków i takich, którzy założyli własne działalności. Do dziś utrzymujemy wszyscy kontakty. Mogłam dzięki takiej pracy na etacie poznać własne ograniczenia, co było bardzo ważne. Pracując na etat założyłam swoją pierwszą działalność, którą prowadziłam 3 lata. Czy ona się czymś różniła od twojej obecnej działalności? Była bardziej szkoleniowa, prowadziłam szkolenia dla instruktorów fitnessu, terapeutów też, ale bardziej w formach prozdrowotnych. Byłam nauczycielem masażu przed dłuższy czas - całkiem przyjemne zajęcia, naprawdę. Zresztą uwielbiałam masaż, odnowę biologiczną, SPA, więc to było naprawdę super. To był też czas, kiedy intensywnie współpracowałam z ośrodkami SPA, będąc też na etacie. Nie miałam jeszcze wtedy rodziny, prowadziłam działalność i łączyłam to z pracą na etacie - wpadłam w pracoholizm, pochłonęło mnie to bez reszty, pasowało mi, że byłam niezależna, jak chciałam to pracowałam od świtu do nocy. Wszystko mi się wtedy podobało. Było dobrze, do czasu… Gdy pracowałam na etacie nie miałam pełnych obciążeń finansowych wynikających z prowadzenia działalności, ale w pewnym momencie zrobiło się tego za dużo. Stwierdziłam że zrezygnuję z pracy na etacie, bo w sumie dobrze sobie radzę tutaj. Przeszłam wtedy całkowicie na swoje, korzystałam ze zniżek dla osób z pierwszą działalnością, kiedy skończyły mi się zniżki to się przestraszyłam. Wzrosły koszty prowadzenia działalności, teraz z perspektywy czasu tak sobie myślę że to nie stanowiło jeszcze żadnego wyzwania, naprawdę żadnego. Wtedy stwierdziłam że może warto by było poszukać męża i rodzinę założyć (śmiech). Może jednak warto tego etatu znowu poszukać… Zamknęłam działalność i wróciłam na etat, zupełnie bez powodu, bo naprawdę nieźle mi szło. Powód był bardziej mentalny, chodziło też, żeby sprostać pewnym wymaganiom, trudno mi powiedzieć czyje to były wymagania. Byłam niezależna, ale wmawiałam sobie, że powinna tak zrobić, bo rodzina, bo to, bo tamto. Takie były moje lęki i obawy, i że tak będzie bezpieczniej. Tę drugą firmę założyłam kiedy już miałam rodzinę, dzieci - to dopiero było wyzwanie. Co dodało Ci odwagi, że postanowiłaś spróbować jeszcze raz? Okoliczności - kiedy wróciłam do pracy na etat zmieniły się okoliczności, doszły nowe osoby, pojawił się nowy szef. Na pewne rzeczy też już nie mogłam się zgodzić, chodziło o różne rzeczy, w tym o dyspozycyjność. Stwierdziłam, że muszę sama zarządzać czasem, i mieć go przede wszystkim dla dzieci, dla męża. To był koniec pewnego etapu w życiu, i miałam w planach założyć gabinet. Pierwszy miał 3 lokalizacje w Łodzi, dojeżdżałam też do pacjentów. Co po jakimś czasie stało się męczące. Jak dzieci poszły do szkoły pomyślałam, że będą mnie jeszcze bardziej potrzebować, muszę być jeszcze bliżej. W końcu ograniczyłam się do jednego miejsca. Pandemia to też trochę wymusiła, ale jestem zadowolona. I jak? Ty także jesteś w szoku? Rozmowa z Martą otworzyła mi oczy na to, ile jest obszarów do rozwoju w obrębie jednego zawodu. Do tej pory praca w jednym zawodzie kojarzyła mi się raczej z powtarzalnymi czynnościami, teraz zaczynam dostrzegać nieograniczone pole do nauki. W zasadzie wszystko zależy od naszego nastawienia - jeśli ciągnie nas do czegoś, to zgłębimy temat na wszelkie możliwe sposoby, bo ciekawość wygra, Niebawem opublikuję drugą część tego wywiadu, w której skupimy się na tematach czysto związanych z zawodem fizjoterapeuty. Dowiesz się z niego, w jaki sposób szukać fizjoterapeuty, i jak go zweryfikować, jak gabinet świadczy o metodach, którymi będzie posługiwał się fizjoterapeuta i wiele więcej. Daj znać w komentarzu, czy ten wywiad Ci się podobał!

  • Targi rękodzieła w Łodzi - wydarzenia, o których nie wiesz

    Są tu jacyś fani sztuki i rękodzieła? No raczej… Inaczej by Cię tutaj nie było :D Często się łapię na tym, że o jakimś super wydarzeniu, gdzieś w Łodzi, dowiaduję się już po fakcie. Też tak masz? Razem unikniemy tego problemu. Proponuję z wyprzedzeniem polubić strony niżej wymienionych wydarzeń, by zawsze być na bieżąco! Postanowiłam zająć się tematem i przygotować listę cyklicznych łódzkich wydarzeń z rękodziełem w roli głównej. Udział we wszystkich wymienionych niżej wydarzeniach jest bezpłatny. Jeśli nie wiedział_ś o ich istnieniu, tym bardziej zapraszam do lektury! Lista łódzkich wydarzeń cyklicznych z rękodziełem w roli głównej: Garażówka - hala Odlewni, Piotrkowska 217 (raz w miesiącu) Łódzkie sztuki - Art_inkubator (raz na rok) Rękodzieło w Ogrodach Geyera (średnio dwa razy w miesiącu) STACJA KSIĘŻY MŁYN - Targ staroci, rękodzieła i sztuki użytkowej Rekiermasz+ (2 razy w roku - marzec i październik) Rękodzielnia na Pietrynie Targ Różnorodności, przy zrewitalizowanej kamienicy Kilińskiego 39 (raz w tygodniu) Targi sztuki studenckiej - ASP (edycja świąteczna - raz na rok - listopad) (dopisane 24.10.2022) Wieczorne Targi rzeczy wszelakich - Pasaż Róży (dopisane 24.10.2022) Garażówka Garażówka, to wydarzenie, które odbywa się raz w miesiącu, w niedzielę od 11:00 do 18:00. Ma miejsce w hali Odlewnia, na Piotrkowskiej 217. Informacje na temat Garażówki znajdziecie na Facebooku (link) i Instagramie (link) A to krótki film, który nagrałam na ostatniej Garażówce: Co tu znajdziesz? Wielokrotnie odwiedziłam Garażówkę i oprócz samego rękodzieła znaleźć tam można stragany z naturalnymi produktami np. świecami, ciuchy z drugiej ręki, antyki - trochę takie “mydło i powidło”. Na pewno spotkasz tam ciekawych ludzi, którzy z radością opowiedzą Ci o swoich produktach. Bliskie sąsiedztwo kawiarni i restauracji sprawia, że masz szansę połączyć kilka przyjemności w ciągu jednego niedzielnego popołudnia. Zjesz pyszne śniadanie i wypijesz kawę a później wpadniesz do hali Odlewnia na zwiedzanie straganów i zakupy. Najbliższa Garażówka będzie miała miejsce już w tę niedzielę, czyli 23.10. 2022 r. Tak się składa, że będę tu gościła jako wystawca - ojojoj_art Chcecie się przekonać, jakie podstawki i dodatki do domu przygotowałam, to zajrzyjcie! Tym bardziej, że na tej Garażówce będzie jedna z moich mastermajndowych koleżanek - corka_natura! Hania tworzy biżuterię i pamiątki z żywicy, z zatopionymi kwiatami. Zapraszamy Was! Jesienne Sztuki @lodzkiesztuki Dopiero co odbyły się Jesienne sztuki- niedziela 16.10.2022, a już zapowiadana jest świąteczna edycja. Co tu znajdziesz? Łódzkie sztuki to wydarzenie w całości poświęcone rękodziełu i sztuce użytkowej. Znajdziesz tu artystów głównie z województwa łódzkiego, ale też z innych regionów Polski. Kupisz tutaj kolaż, biżuterię, ceramikę, ubrania, meble, psie akcesoria, pled - wszystko wyprodukowane w Polsce, w małym nakładzie. Wydarzenie odbywa się w budynkach Art_Inkubator, Tymienieckiego 3, gdzie mieszczą się pracownie łódzkich artystów. To przepiękna, loftowa przestrzeń, wprost zachęca do odwiedzin. W dniu , gdy odbywa się wydarzenie możesz zaopatrzyć się także w jedzenie lub przepyszną kawę, którą kupisz w foodtruckach, stojących na zewnątrz budynku. Miałam przyjemność być na poprzedniej edycji jak i tej najświeższej - widać ogrom pracy i energii włożony w promowanie tego wydarzenia, artystów/wystawców także przybyło od ostatniego razu, nie mówiąc już o samych odwiedzających. Łódzkie sztuki odbyły się już trzykrotnie. Organizatorzy dbają także o młodszych uczestników targów zapewniając Bawialnię, w której dzieci mogą liczyć na opiekę i kreatywną zabawę. Więcej informacji o Łódzkich Sztukach znajdziecie na ich profilu fb (link) i Instagramie (link). Rękodzieło w Ogrodach Geyera Czy wiedział_ś że w Ogrodach Geyera znajdziesz rękodzieło? Na Piotrkowskiej 293/305 mieści się duża, dość pusta, nawet w trakcie trwania kiermaszu hala targowa. Informacje na temat wydarzenia na fb (link). Co tu znajdziesz? Obrazy, rękodzieła wszelkiej maści, antyki, rzeczy z drugiej ręki, książki - to oczywiście nie wszystko. W Ogrodach Geyera tak jak w przypadku Garażówki możesz połączyć przyjemność płynącą z jedzenia, z lokalnych restauracji, z zakupami na kiermaszu. STACJA KSIĘŻY MŁYN - targ staroci, rękodzieła i sztuki użytkowej Targi odbywają się co najmniej raz w miesiącu, czasami nawet dwa razy. Stoiska targowe najczęściej usytuowane są na Kocim Szlaku, na terenie Księżego Młyna. W okresie jesienno - zimowym wydarzenie przenosi się do budynku obok - Textorial Park, dzięki zadaszeniu wystawcy oraz odwiedzający nie muszą przejmować się gorszą pogodą. Co tu znajdziesz? Jak sama nazwa wydarzenia mówi - kupisz tu rękodzieło, starocie, sztukę użytkową. To co przykuło moją uwagę - to bardzo fajna atmosfera. Stoiska są umieszczone na małej przestrzeni, dzięki czemu szybko można się przekonać, czy jest coś, co Cię zainteresuje. Zaledwie kilka kroków od targu znajdziesz jedną z moich ulubionych kawiarni Coffeehood, oraz pyszne jedzenie w restauracji Fatamorgana. Informacje o wydarzeniu znajdziesz na profilu fb (link) REkiermasz+ Targi nie mają stałego miejsca. Do tej pory odbyły się dwie edycje wydarzenia. Ostatnia miała miejsce 1 października. Targi odbywały się na świeżym powietrzu, przy Willi w parku Poniatowskiego. Co tu znajdziesz? To także targi typu “mydło i powidło”. Wydarzeniu towarzyszą warsztaty, w ostatniej edycj można było za niewielką opłatą nauczyć się tworzenia kolaży. Więcej informacji o wydarzeniu znajdziesz na profilu REkoncept fb (link) i na instagramie (link). Rękodzielnia na Pietrynie Kojarzycie na pewno stragany, które pojawiają się na Piotrkowskiej w okresie świątecznym. W tych samych straganach, w wyznaczonych dniach pojawiają się rękodzieła. Więcej informacji na temat wydarzenia znajdziesz TUTAJ (link). Co tu znajdziesz? Około 30 wystawców z przeróżnym asortymentem - produkty naturalne, ceramikę, szydełkowe akcesoria, biżuterię i wiele innych ciekawych produktów. Ostatnia Rękodzielnia na Pietrynie w 2022 odbyła się w dniach 8-9 października. Wieczorne Targi rzeczy wszelakich - Pasaż Róży Na tym wydarzeniu jeszcze nie byłam, ale dowiedziałam się o nim podczas Garażówki. Wydarzenie jest cykliczne - odbywa się co miesiąc od lipca do października na Piotrkowskiej 3, czyli przy Pasażu Róży. To co zdecydowanie wyróżnia to wydarzenie na tle innych to godziny trwania. Mamy tu targi, które zaczynają się o siedemnastej i trwają do dwudziestej pierwszej. Więcej na temat wydarzenia dowiesz się z wydarzenia na FB (link) oraz profilu organizatora (link). Targ różnorodności - Targ Jaracza Hala targowa mieści się w zrewitalizowanej hali, przy kamienicy - ul. Kilińskiego 39. W weekendy, a dokładnie w soboty w godzinach 10:00 -14:00 odbywają się tu Targi Różnorodności. Hasło przewodnie tego wydarzenia to “wymień, sprzedaj, oddaj”. Przynam, że jeszcze nie uczestniczyłam w tym wydarzeniu, ale warto pamiętać o tym miejscu. Więcej info o wydarzeniu znajdziesz TUTAJ (link). Targi sztuki studenckiej - ASP W listopadzie odbywają się cykliczne Targi sztuki studenckiej - edycja świąteczna - ostatnie miały miejsce w 2021. Na wydarzeniu można obejrzeć i zakupić prace studentów. Z racji na datę jest to znakomita opcja dla tych, którzy jeszcze nie mają prezentów gwiazdkowych dla najbliższych. Mam nadzieję, że w tym roku - 2022 również odbędzie się edycja świąteczna targów. Więcej informacji o wydarzeniu znajdziecie na profilu FB Akademii Sztuk Pięknych (link) To chyba wszystkie wydarzenia jakie aktualnie odbywają się na terenie Łodzi Choć oczywiście mogłam o którymś zapomnieć. Napiszcie w komentarzu, jeśli znacie inne cykliczne wydarzenia, na których można spotkać rękodzieło. Czekam na Wasze komentarze - ile z tych wydarzeń znaliście wcześniej? Czy je polecacie? A może jest jeszcze wydarzenie, o którym tu nie wspomniałam? Stay tunned! Na początku listopada postaram się opublikować artykuł ze zbiorem miejscówek, w których odbywają się kreatywne warsztaty dla dorosłych :D Zainteresowani?

  • Jesieniara mode on, czyli przegląd czapek z polskich marek

    Kalendarzowa jesień jeszcze przed nami, ale temperatury wieczorami i rano już bywają niskie. Nie wiem jak Ty, ale u mnie wystarczy tylko jedno wyjście bez czapki, przy temperaturze poniżej piętnastu stopni, a moje zatoki dają o sobie znać. Wtedy wchodzi ona, cała na biało - cieplutka czapka. Postanowiłam przygotować zestawienie czapek,, bo i tak szukałam nakrycia głowy dla siebie. Jestem dumną posiadaczką bawełnianej czapki z firmy Kabak. A jeśli jesteś w gronie osób, którzy nadal szukają wygodnej i ciepłej czapki, to zapraszam do lektury. Wybrać czapkę wełnianą, bawełnianą czy akrylu Zacznijmy od tego, jakie funkcje powinna spełniać czapka - przede wszystkim powinna być ciepła. Więc niestety akryl odpada w przedbiegach - czapka z akrylu nie da Ci ciepła, za to sprawi, że Twoja głowa szybko zacznie się pocić, a Twoje włosy przy każdym zakładaniu i zdejmowaniu będą się elektryzować. Czy tego chcesz? Skład czapki ma duże znaczenie - na temperatury w granicach dziesięciu stopni celsjusza dobrze sprawdzi się bawełniana czapka . Głowa się w niej nie poci, a skóra oddycha. Poniżej dziesięciu stopni najlepsza będzie wełna - pamiętaj jednak, że czapka np. z wełny owczej potrafi “gryźć”. Jeśli więc nie lubisz tego efektu możesz kupić czapkę wełnianą z podszewką lub wybrać czapkę z wełny merino, która jest milusia w dotyku i da Ci dużo ciepła. Skoro już kwestię składów mamy za sobą przejdźmy do zestawienia. Marki, o których wspominam w tym poście: Kabak Mybasic ZIMNO Pompoms Elementy Pan tu nie stał Nad wyraz Surf INC. Czapki bawełniane 1. Kabak Tutaj do wyboru masz trzy fasony czapek: beanie, złodziejkę oraz alkatraz. Produkty ze sklepu Kabak są w całości produkowane w Polsce. Skład czapek to 100% bawełna organiczna. Czapki są także wegańskie - wolne od użycia materiałów pochodzenia zwierzęcego.Na stronie sklepu możecie różnież znaleźć szaliki, które stworzą piękny kolorowy komplet z czapką. Wybór : w sklepie znajdziecie mnóstwo kolorów czapek, rozmiar jest jeden, ale czapki pod wpływem noszenia dostosowują się do kształtu głowy. Jedyne o czym należy pamiętać będąc dumnym posiadaczem czapki z bawełny organicznej, to pranie ręczne w temp. do trzydziestu stopni (Twoja pralka też ma ten tryb ;p). Cena : (na dzień pisania artykułu): 70 - 95 zł, w zależności od fasonu. 2. Mybasic W tej chwili firma MyBasic posiada w ofercie jeden fason bawełnianej czapki - za to, ten model jest dwustronny i dwukolorowy. Mega fajny pomysł :) Wszystkie produkty tego sklepu również w 100% są szyte w Polsce, dodatkowo materiały mają certyfikat OEKO-TEX standard 100 , czyli są przebadane i wolne od substancji szkodliwych. Wybór: Czapka występuje aż w czternastu wersjach kolorystycznych - no i pamiętajmy, że dodatkowo, kiedy tylko chcemy możemy zmienić jej kolor wywracając ją na drugą stronę. Do czapki można dobrać sobie komin. Skład: 95% bawełna i 5% elastan. Rozmiar: czapka występuje w jednym rozmiarze, ale przez włókna elastyczne w składzie pięknie dopasuje się do kształtu głowy. Cena : od 45 zł 3. ZIMNO Tutaj znalazłam tylko jeden fason bawełnianej czapki - Czapka Ryś . Czapki zostały wyprodukowane w Polsce. Marka ZIMNO, to przede wszystkim sklep dla osób lubiących przyrodę i uprawiających sporty np. narciarstwo, czy snowboard. Wybór: czapka występuje w pięciu kolorach - dwóch odcieniach szarości, czerni i błękicie, brudnym różu. Jest to najcieńszy model czapki, spośród czapek firmy ZIMNO. Skład: 98%bawełna i 2% elastan. Rozmiar: czapka występuje w jednym rozmiarze, ale zawiera elastan i dostosuje się do Twojej głowy. Cena: ok. 85 zł. Czapki wełniane (gdy na termometrze temperatura na minusie) 1. Pompoms Marka dla kobiet, skupia się na zimowych akcesoriach, w ofercie znajdziesz czapki, szaliki, kominy, rękawiczki i opaski. Tak się składa że pisząc ten artykuł widzę że już niebawem bo 15 września pojawi się w sklepie nowa kolekcja - czapki które tu linkuję mają status Powiadom o dostępności . Tak jak w poprzednich przypadkach wszystkie produkty tej marki są wyprodukowane w PL. Sama mam czapkę tej marki - jest mega ciepła. Choć nie ukrywam wybierając czapkę z wełny owczej nie przemyślałam kwestii obłażenia innych ciuchów. Dlatego pamiętajcie zapytać o rodzaj wełny, kiedy będziecie zdecydowani na zakup! Wybór: na tę chwilę dostępnych jest w sklepie aż siedem rodzajów wełnianych czapek - różnią się fasonem, splotem wełny, rodzajem wełny. Duża część czapek jest z wełny merino - tej, która nie gryzie! Czapki występują w różnych kolorach. Rozmiar: czapki mają jeden rozmiar. Cena: od 165 - 195 zł. 2. Elementy Elementy to marka dla kobiet. To co ją wyróżnia na tle innych, to transparentność cen. Wszystkie produkty są szyte w Polsce. Wybór: znajdziesz tu cztery rodzaje czapek - do większości z nich dobierzecie sobie szalik. Czapki różnią się składem, za to wszystkie składy są super. To w 100% wełna ale różnego rodzaju. Lubisz kaszmir? Znajdziesz tu czapkę dla siebie. Rozmiar : wszystkie są w jednym rozmiarze. Cena: od 179 - 249 zł. 3. Mybasic O tej marce już pisałam przy czapkach bawełnianych, ale jest rzecz, o której nie wiecie - czapki z Mybasic są unisexowe . Możecie nawet dobrać czapkę dla swojego dziecka w tym samym kolorze - jest tu taka możliwość, bo Mybasic produkuje również ubrania i dodatki dla dzieci. Wybór: w sprzedaży jest jeden fason z wełny merino - występuje w aż dwunastu kolorach. Skład: 100% wełny merino. Cena: 119 zł. Co z czapkami z akrylem? Te najbardziej kolorowe czapki z napisami są szyte właśnie z akrylu. Tego typu czapki znajdziecie w sklepie: Pan tu nie stał - 100% akryl (ok. 60 zł) Nad wyraz - 100% akryl (ok. 60 zł) Surf INC - 50%wełny, 50% akryl (ok. 179 zł) ZIMNO - 100% akryl (85 zł) Mam nadzieję że zaspokoiłam Waszą ciekawość w temacie wyboru czapek. Teraz pozostaje pytanie, którą z nich wybierzesz! Jeśli dzięki temu artykułowi znalazł_ś czapkę dla siebie, napisz o tym w komentarzu lub daj mi znać na Instagramie.

bottom of page