Uwierz w ducha i zacznij lepić w glinie!👻

Zaktualizowano: 3 sie

Jak pewnie pamiętacie ten blog powstał po to, żebym przekonała się na własnej skórze, które z moich licznych zainteresowań staną się moją przyjemną rutyną. Były już stylówki, polskie marki, kino i malowanie.


Czas na tworzenie naczyń z gliny

Spokojnie - nie jestem psychofanką Uwierz w ducha, po prostu tak mi się skojarzyło - glina = Demi Moore i Patrick Swayze 😃 Dlaczego glina? Na razie wybrałam tworzywo, które nie potrzebuje specjalnych przygotowań - jest samoutwardzalna i nie trzeba jej rozrabiać tak jak np. gipsu. Glinę możecie kupić w bloczkach (o różnej masie) i od razu po przyjściu do domu zacząć w niej lepić. Uprzedzam, że był to dla mnie test - nie wiedziałam, czy się przekonam do lepienia w glinie dlatego używałam akcesoriów, które już miałam w domu i oprócz gliny niczego nie kupiłam. To co powstało było dla mnie MVP (minimal valuable product).

Czy z lepienia w glinie wyszło coś fajnego i jest co rozwijać?

O tym przekonacie się sami w dalszej części wpisu, ale już mogę zdradzić - rzeźbienie bardzo się spodobało!


Przygotowania do lepienia:

  1. Przed otwarciem paczki z gliną narysowałam w swoim szkicowniku 3 pomysły na naczynia. Nie wiedziałam wtedy jeszcze że zostanie mi jeszcze gliny więc pozostałe 2 formy wykonałam spontanicznie.

  2. Moje drewniane biureczko zabezpieczyłam kartonem.

  3. Wszystkie przydatne akcesoria położyłam na biurku, w zasięgu ręki. Były to: - szklana miseczka jako forma do pierwszego mojego wytworu - talerzyk na biżuterię, korek od perfum, - wykałaczki, - nożyk stolarski - listek roślinki domowej do odbicia na glinie - łyżka do sosu - jako forma do talerzyka w kształcie liścia, - metalowe prostokątne opakowanie jako forma do paletki na farby, - miseczka z wodą - woda służy uelastycznianiu gliny i powoduje że glina wolniej zasycha i nie pęka w trakcie wyrabiania.

  4. Nie mogłam znaleźć w domu wałka do ciasta, więc do wyrównania masy użyłam rolki folii spożywczej (nie martwcie się - i tak nie używałam tej folii).

  5. Otwarcie opakowania z gliną :)

Co ulepić z gliny? Ma być ładnie, czy praktycznie?

Zacznę od tego, że lubię kiedy przedmioty łączą w sobie te dwie funkcje - są ładne i praktyczne. Tak też podeszłam do tego zadania. Postanowiłam zrobić coś, z czego będę korzystała na co dzień i nie będą to kolejne kurzołapki.


Z mojego pierwszgo opakowaniaj gliny powstały:

  • Okrągła miseczka na biżuterię,

  • Miseczka (pewnie też na biżuterię) w kształcie liścia,

  • Paletka do malowania - na akwarele itp. na 6 kolorów z miejscem na odłożenie pędzla (paletka, z której obecnie korzystam jest malutka, ma małą pojemność i brakuje mi w niej miejsca na pędzel),

  • Prostokątne naczynie - rynienka dla pędzelków - kolejne akcesorium do malowania - do odłożenia kilku pędzli na raz (przydatna, kiedy malujemy coś skomplikowanego),

  • Malutki listeczek - jeszcze nie znam jego przeznaczenia ale zostało mi już mało gliny i jedyne co przyszło mi do głowy to forma liścia.

Proces tworzenia miseczki możecie zobaczyć - udało mi się nagrać ten fragment.

A do obróbki gliny użyję frezarki do paznokci 🤷‍♀️

  • Naczynia po wyschnięciu lekko zmieniły formę - zwłaszcza okrągła miseczka na biżuterię, która poczuła mocną więź ze szklaną miską, na której leżała podczas schnięcia. Zauważyłam to po godzinie od odłożenia, więc nie było większych problemów - podważyłam krawędź gliny i odczepiłam ją od miski. Co nie zmienia faktu, że masa była wtedy jeszcze plastyczna, a brzegi lekko się zniekształciły.

  • Co do reszty naczyń, na każdym pojawiło się jakieś pęknięcie - drobne, ale jednak. Prawdopodobnie powinnam użyć więcej wody do wyrobienia masy przed nadaniem jej formy. Nauczona doświadczeniem dowiedziałam się również, że kiepskimi naczyniami do nadawania formy glinie jest metal i szkło - lepiej się sprawdzi coś silikonowego, gumowego.

  • Naczynia schły 48 h - w tym czasie nic z nimi nie robiłam.

  • Po dwóch dniach sprawdziłam, czy glina już kompletnie wyschła i wzięłam się za obróbkę - a że nie miałam pod ręką papieru ściernego o wysokiej gradacji, postanowłam użyć frezarki do paznokci, która przecież ma w zestawie mini rolki z papierem ściernym. Może i nie było łatwo równo zeszlifować krawędzie naczyń, ale polecam ten sposób ze względu na szybkość. Frezy których używałam były w kształcie walca - dzięki czemu super sprawdziły się do wykończenia otworów na pędzelki w rynience na pędzle.

pottery accessories for painting made by me
Własnoręcznie wykonana przeze mnie rynienka do odkładania pędzli, w czasie malowania
  • Przed przystąpieniem do wyrównywania powierzchni naczyń frezarką dobrze jest zabezpieczyć oczy, ubrania i podłoże (podłoga/biurko). Glina strasznie się pyli. Polecam rozcięty worek na śmieci do przykrycia biurka i ubrań, duże okulary i maseczkę chirurgiczną (na pewno znajdzie się jeszcze w domu).

  • Naczynia są już wygładzone, już wtedy miałam wizję które z nich pomaluję, a które zostawię w kolorze gliny. Do malowania gliny użyłam farb akrylowych, a do wykończenia krawędzi wykorzystałam złoty metaliczny pisak. Wyszło to tak:

my first handmade pottery
Zdjęcie wszystkich naczyń po szlifowaniu - przed malowaniem
  • Do malowania gliny użyłam farb akrylowych, a do wykończenia krawędzi wykorzystałam złoty metaliczny pisak. Wyszło to tak:

Pomalowana rynienka dla pędzelków i polakierowana paletka do farb

handmade jewelry bowl
Okrągła miseczka na biżuterię z listkami


handmade tiny bowl
Miseczka w kształcie listka, z dwiema warstwami lakieru
  • Chciałam, żeby wszystkie wykonane naczynia były odporne na wodę i zostały ze mną jak najdłużej - dlatego postanowiłam użyć specjalnego lakieru, który daje efekt szklanej tafli. Tutaj już nie dałam rady wykorzystać czegoś, co miałam w domu - kupiłam słoik lakieru - na dole podaję namiary na lakier.

Czyli wszystko poszło jak z płatka? Hmm...🤫

  1. Przy nakładaniu lakieru na talerzyk do biżuterii rozmazał się wzór liści. Okazało się że wzór namalowałam akwarelą zamiast akrylem, bo miałam w domu 2 identyczne pudełka farb w tubkach, z czego jedno pudełko to były akwarele a drugie akryle - farb używałam zamiennie. Rada dla Was: zanim przystąpicie do malowania gliny koniecznie upewnijcie się, że malujecie farbą akrylową - dotyczy to tych naczyń, które chcecie zabezpieczyć lakierem wodnym.

acrylic paint vs. watercolors
Zdjęcie na dowód pomyłki - akryle vs. akwarele
  1. Podczas nakładania lakieru rozmazał się także złoty pisak, którego użyłam do podkreślenia krawędzi naczyń. Rada dla Was: jeśli chcecie ozdobić glinę złotem użyjcie np. pasty złotniczej, a nie pisaka metalicznego do zdobienia papieru :)

  2. Super błyszczące wykończenie nie sprawdza się we wszystkich przypadkach - zwłaszcza bez szlifowania papierem ściernym ciężko jest uzyskać efekt tafli. Lakier błyszczący nie pasuje do charakteru wszystkich naczyń, dobrze jest mieć alternatywę - satyna lub mat. Rada dla Was: Zastanówcie się jakie wykończenie glinianych naczyń Was interesuje i tak dobierzcie lakier.

Produkty, z których korzystałam:

Jak Wam się podobają moje naczynia? Dajcie znać w komentarzu na moim IG!🙏

Zachęciłam Was do gliny?